„Są podróże, których nie da się zamknąć w liczbach...” - Kiedy czytam te słowa, w moich oczach pojawiają się łzy wzruszenia, dumy, wdzięczności i poczucia, że to, co robimy z Pawłem Chimkowskim ma ogromny sens. W najnowszym wydaniu Pułtuskiej Gazety Powiatowej z dnia 30 czerwca 2026 roku (nr 25) pojawił się piękny, obszerny artykuł opisujący III edycję naszego ukochanego projektu Ogórek OzN. Autorka Anna Jadaś napisała coś, co trafia w samo serce… - napisała Małgorzata Czupik organizatorka projektu „Ogórkiem z OzN” - niezwykłego przedsięwzięcia odczarowującego niepełnosprawność.
Cytujemy p. Małgorzatę w całości:
„Są podróże, których nie da się zamknąć w liczbach...” - Kiedy czytam te słowa, w moich oczach pojawiają się łzy wzruszenia, dumy, wdzięczności i poczucia, że to, co robimy z Pawłem Chimkowskim ma ogromny sens. W najnowszym wydaniu Pułtuskiej Gazety Powiatowej z dnia 30 czerwca 2026 roku (nr 25) pojawił się piękny, obszerny artykuł opisujący III edycję naszego ukochanego projektu Ogórek OzN. Autorka Anna Jadaś napisała coś, co trafia w samo serce…
Są podróże, które mierzy się kilometrami. Są też takie, których nie da się zamknąć w liczbach. Tak jak w przypadku kultowego, żółtego Volkswagena Ogórka przemierzającego tysiące kilometrów przez Polskę. Chociaż jego licznik wskazywał precyzyjnie liczbę przejechanych kilometrów, to jego prawdziwa droga prowadzi znacznie, znacznie dalej...
Reklama
Ta droga prowadzi do ludzkich serc, do zmiany mentalności i do świata, w którym niepełnosprawność przestaje być tabu, a staje się częścią naszej wspólnej codzienności.
Nasz kultowy Volkswagen ma swoje technologiczne niedoskonałości - brak wspomagania kierownicy bywa wyzwaniem na trasie. Metaforycznie i stereotypowo, jak osoby z niepełnosprawnościami w miejscu pracy. Tylko, że mimo różnych dysfunkcji zdrowotnych, barier i trudności - zawsze dowożą zadania do końca. Dokładnie tak jak nasz Ogórek - bo to, że zadanie zostało wykonane inaczej, nigdy nie oznacza, że zostało wykonane gorzej.
W tym roku nasza trasa była pełna magii, otwartych miast, niesamowitych wydarzeń i spotkań, które zostaną z nami na zawsze. Szczególnie cieszymy się, że w tej edycji mogliśmy tak głośno przybliżyć potrzeby osób głuchych, słabosłyszących oraz neuroatypowych. Edukacja i przełamywanie barier mentalnych to nasz wykładnik działań.
Ten projekt nie istniałby, gdyby nie ludzie, którzy uwierzyli w naszą misję:
Ogórkowy Dream Team tworzę od trzech lat razem z Pawłem Chimkowskim. Ja odpowiadam za przygotowanie merytoryczne i wybór gości, a sercem logistycznym, wsparciem technicznym i często finansowym, operatorem kamery i zabezpieczeniem medycznym w każdej trudności jest pułtusko-wyszkowski przedsiębiorca - Paweł Chimkowski (i jego zakłady Naprawa obuwia Dorabianie kluczy Wyszków Pułtusk Paweł Chimkowski). Pawle, bez Twojego nieocenionego wsparcia od zaplecza, ten Ogórek by nie ruszył!
W artykule mocno podkreślono rolę projektu dla biznesu i samych osób z niepełnosprawnościami w obszarze społecznym i zawodowym.
- Najlepszą moją rehabilitacją po chorobie była możliwość powrotu do pracy w radio - trafnie ujął to w jednym z wywiadów Michał Figurski.
Dokładnie o to zabiegamy - o podmiotowość zawodową, o dostrzeganie ogromnego potencjału pracowników z różnosprawnościami. Plany na kolejne edycje są ambitne. Wierzymy, że nasz Ogórkowy Team będzie się rozrastał. Już szukamy dodatkowych rąk do pracy przy przygotowaniach, jak i kolejnych Partnerów - firm i organizacji o wielkich sercach i z mądrym podejściu do biznesu.
Dołączcie do nas! Wspólnie wzmocnijmy wartość tego przekazu. Pokażmy, że normalizacja niepełnosprawności w przestrzeni społecznej i zawodowej to piękna, ludzka wartość i ogromny potencjał.”
- To kto wsiada z nami do Ogórka na kolejną edycję? – pyta na końcu swojego listu Małgorzata Czupik.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze