Można celebrować szczęśliwą objadając się afrodyzjakami. Można opłakiwać nieszczęśliwą nie rozstając się z pudełkiem lodów i frytkami. Można w ogóle zapomnieć o jedzeniu myśląc o tej niespełnionej. Można też dostać talerz czarnej polewki na znak tej niezaakceptowanej, odrzuconej… Miłość! Różne ma – kulinarne – oblicza. Poprosiliśmy Koło Gospodyń Wiejskich Wesołe Dziewczyny o przygotowanie dań na rozpalenie uczuć, a także... na ich odrzucenie...
Walentynki to dzień, w którym magia miłości rozświetla nasze serca, a każda chwila staje się pełna romantyzmu. To nie tylko święto zakochanych, ale i niezwykła okazja, by wyrazić uczucia poprzez drobne gesty, spojrzenia i, oczywiście, jedzenie – mówią Panie z Koła Gospodyń Wiejskich Wesołe Dziewczyny. – W tym szczególnym dniu, kiedy świat staje się delikatniejszy, a uczucia bardziej intensywne, na stole nie może zabraknąć potraw, które pobudzają zmysły i przywołują ciepło serca. Wyjątkowe smaki, które od wieków kojarzą się z miłością, sprawiają, że każda chwila spędzona przy wspólnym stole staje się niezapomnianym doświadczeniem. Wyjątkowe potrawy pełne afrodyzjaków – naturalnych składników, które pobudzają nie tylko smak, ale i zmysły.
Lubczyk, znany jako „zioło miłości”, rozgrzewa serce już od pierwszego łyka aromatycznego naparu, wydobywając z duszy najczulsze uczucia. Jego zapach wspaniale łączy się z mięsnymi daniami, które w tym dniu stają się nie tylko posiłkiem, ale i magicznym rytuałem.
Gruszki, pełne soczystej słodyczy, symbolizują romantyzm i delikatność, a ich zmysłowy smak w połączeniu z miodem i orzechami budzi tęsknotę za bliskością.
Truskawki, jak pocałunki, które lądują na ustach, to owoce, które nieodmiennie kojarzą się z miłością – świeże, soczyste, wybuchające smakiem, idealne, by dzielić je razem, zanurzone w czekoladzie, której gładka konsystencja kusi i otula serce jak najpiękniejszy sen.
Czekolada – najsłodszy symbol uczuć – zyskuje w tym dniu swoje wyjątkowe miejsce. Jej subtelna gorzko-słodka natura, pełna magii, przenosi nas w świat emocji, rozbudzając każdą zmysłową nutę. To ona jest tą prawdziwą czarodziejką Walentynek, tworząc doskonałe połączenia z owocami, serami czy aromatycznymi przyprawami.
Szparagi, delikatne jak pierwsze dotknięcie dłoni, stają się symbolem wiosennej miłości, a ich świeży, lekko ziemisty smak łączy się z tą niepowtarzalną atmosferą, w której wszystko staje się bardziej intensywne i pełne magii.
Czerwone wino – symbol pasji i głębokich uczuć – idealnie pasuje do tego dnia. Jego pełny, głęboki smak przenosi nas w świat, w którym czas staje w miejscu, a my zanurzeni w spojrzeniach drugiej osoby czujemy, jak serca biją w jednym rytmie.
Miód, którego złocista słodycz jest niczym obietnica wiecznej miłości, podkreśla każdą potrawę, wprowadzając do niej nie tylko smak, ale i całą paletę uczuć. Miód jest jak ta pierwsza, czuła rozmowa, która zaczyna się od spojrzenia, a kończy na najpiękniejszych słowach wyrażających wszystko to, co serce chce wykrzyczeć.
Jednak Walentynki to także czas, kiedy warto zadbać o to, by nic nie zakłóciło romantycznego nastroju. Niektóre smaki, choć pełne charakteru, mogą nie pasować do tej wyjątkowej chwili.
Czosnek, choć pełen zdrowotnych właściwości, swoją intensywnością może przyćmić subtelność tego dnia, podobnie jak kwaśne zupy, które choć pyszne, w tej chwili mogą wprowadzić zbyt silny kontrast w stosunku do delikatnych emocji, które pragniemy przeżywać.
Kwaśne zupy, takie jak barszcz, kapuśniak, ogórkowa czy żurek, mają w polskiej tradycji szczególne znaczenie symboliczne, zwłaszcza w kontekście zakończenia miłości i odrzucenia uczucia. Choć na pierwszy rzut oka mogą wydawać się jedynie codziennymi daniami, to w wierzeniach ludowych pełnią rolę magicznych potraw, które mają swoją moc w rytuałach związanych z miłością i relacjami międzyludzkimi.
W słowiańskiej symbolice kwaśność była postrzegana jako cecha, która może „odrzucać” lub „oczyszczać”. Kwaśny smak, mający charakter kontrastowy do słodkiego, mógł symbolizować zło, smutek lub koniec czegoś, co wcześniej wydawało się pełne radości i słodyczy. Zupy kwaśne w kontekście miłosnym były traktowane jako potrawy, które odrzucają miłość, rozdzielają zakochanych lub pomagają zakończyć nieudane relacje. I choć wiele potraw ma swoje wyjątkowe znaczenie, to najważniejsza w Walentynkach jest właśnie bliskość – ta, którą tworzymy przez gesty, spojrzenia, dotyk i wspólne chwile spędzone przy stole, gdzie każda łyżka, każdy kęs i każdy toast staje się obietnicą miłości, która trwa. Walentynki to święto, które daje nam szansę na zatrzymanie się, by poczuć się wyjątkowo i w pełni cieszyć się obecnością tej jednej osoby, dla której świat na chwilę staje się piękniejszy. I to właśnie dzięki tej chwili, pełnej smaku, aromatu i uczucia, Walentynki zostają w naszej pamięci na zawsze.
A OTO KILKA NASZYCH WALENTYNKOWYCH PRZEPISÓW:
Truskawki w czekoladzie
Truskawki w czekoladzie to jeden z tych prostych, a zarazem niezwykle romantycznych deserów, które potrafią dodać magii każdemu wieczorowi. Aby przygotować te pyszności, warto zacząć od wybrania dojrzałych, soczystych truskawek. Umyj je delikatnie, starając się nie uszkodzić ich delikatnej skóry, a potem osusz papierowym ręcznikiem. Następnie, gdy już przygotujesz truskawki, czas na czekoladę – wybierz taką, która najbardziej Ci odpowiada: gorzką, mleczną lub nawet białą. Pokrój ją na małe kawałki, a potem roztop w kąpieli wodnej lub w mikrofalówce, pamiętając, by robić to ostrożnie, mieszając, aż stanie się jedwabista i gładka.
Jeśli chcesz, by czekolada była jeszcze gładsza i bardziej aksamitna, dodaj do niej trochę masła, które nada jej cudownej konsystencji. Gdy czekolada jest gotowa, wystarczy zanurzać każdą truskawkę w czekoladzie, trzymając ją za szypułkę. Zanurzaj je tak głęboko, jak chcesz – niech czekolada pokryje owoce, tworząc cudowną powłokę. Jeśli chcesz, aby truskawki były jeszcze bardziej wyjątkowe, możesz je udekorować – np. posypać posiekanymi orzechami, wiórkami kokosowymi czy drobnymi cukrowymi sercami. To doda im jeszcze więcej uroku.
Gdy wszystkie truskawki będą już gotowe, ułóż je na papierze do pieczenia i odstaw do lodówki, by czekolada stwardniała. W ciągu pół godziny stają się idealne do podania. Każdy kęs to połączenie słodyczy i delikatności, które sprawi, że ten prosty deser stanie się prawdziwym wyrazem miłości. Truskawki w czekoladzie to doskonały sposób, by sprawić radość ukochanej osobie i uczynić Walentynki jeszcze bardziej wyjątkowymi.

Muffinki z lubczykiem
Muffinki na słono z lubczykiem i czerwoną papryką to doskonała alternatywa dla tradycyjnych słodkich babeczek. Ich delikatny smak, z nutą aromatycznego lubczyku i słodyczą papryki, świetnie sprawdzi się na przekąskę, na przyjęcie lub jako dodatek do zupy czy sałatki.
Na początek przygotuj wszystkie składniki. W misce połącz mąkę, proszek do pieczenia, sól i pieprz. W osobnym naczyniu roztrzep jajka, dodaj mleko oraz olej i dokładnie wymieszaj. Czerwoną paprykę pokrój w drobną kostkę, a lubczyk posiekaj na mniejsze kawałki – zarówno ziele, jak i liście, jeśli używasz świeżego.
Połącz składniki mokre z suchymi, delikatnie mieszając, aż powstanie jednolite ciasto. Na koniec dodaj do masy paprykę i lubczyk, a całość wymieszaj. Jeśli lubisz, możesz dodać trochę startego sera (np. żółtego lub parmezanu), by muffinki były bardziej kremowe.
Przygotuj formę na muffinki, wyłóż ją papilotkami lub natłuść ją lekko, a następnie przełóż ciasto do foremek, wypełniając je do 2/3 wysokości. Piecz muffinki w temperaturze 180°C przez około 20-25 minut, aż będą złociste i sprężyste w dotyku. Możesz sprawdzić, czy są gotowe, wbijać w nie patyczek – jeśli wychodzi suchy, muffinki są upieczone.
Podawaj muffinki na ciepło, jako aromatyczną przekąskę lub dodatki do innych dań. Ich delikatny smak z nutą lubczyku i papryki sprawi, że na pewno zachwycą Twoich gości.

Sałatka z gruszką z sosem miodowym
Sałatka z gruszką i serem brie to połączenie delikatnych, słodkich i kremowych smaków, które w połączeniu z miodowym sosem tworzy wyjątkową harmonię. To lekka i elegancka sałatka, idealna na romantyczną kolację czy jako przystawka na wyjątkową okazję.
Zacznij od wybrania dojrzałych gruszek – najlepiej tych soczystych, ale twardych, które nie będą się rozpadały podczas krojenia. Obierz je ze skórki i pokrój na cienkie plasterki. Następnie pokrój ser brie na małe kawałki, tak by zachował swój kremowy charakter, ale łatwo można go było zjeść na raz.
Do przygotowania sosu miodowego połącz w misce 2 łyżki miodu z łyżką oliwy z oliwek. Dodaj sok z połowy cytryny, który doda świeżości i lekkości. Całość dobrze wymieszaj, aby składniki się połączyły, a sos nabrał aksamitnej konsystencji. Jeśli chcesz, aby sos był bardziej intensywny, możesz dodać do niego szczyptę musztardy, która doda odrobinę pikantności.
W dużej misce ułóż mieszankę sałat, np. rukolę i szpinak, roszponkę które będą świetnie komponować się z gruszką i serem brie. Następnie delikatnie dodaj pokrojone plastry gruszki i kawałki sera brie. Skrop całość przygotowanym sosem miodowym, starając się równomiernie rozprowadzić go po sałatce, ale nie przytłaczać składników.
Na koniec możesz posypać całość prażonymi orzechami włoskimi lub migdałami, które nadadzą sałatce chrupkości i dodatkowego smaku. U nas posypana również malinami, które wprowadziły trochę miłosnego koloru. Jeśli masz ochotę, dodaj również kilka kropel balsamicznego octu, aby dodać kontrastu do słodyczy miodu i gruszki.
Ta sałatka to prawdziwa uczta dla podniebienia, łącząc subtelną słodycz gruszki, kremowy ser brie, świeżość sałat i intensywny smak miodowego sosu. Jest lekka, ale pełna wyrafinowanych smaków, które będą doskonałym wstępem do każdej romantycznej kolacji.

Czarny makaron z krewetkami
Czarny makaron z krewetkami to pyszne i aromatyczne danie. Na początek ugotuj czarny makaron zgodnie z instrukcją na opakowaniu, zachowując trochę wody z gotowania. Na dużej patelni rozgrzej oliwę z oliwek, a następnie dodaj pokrojoną cebulę i smaż ją, aż zmięknie. Do cebuli dodaj posiekany czosnek i opcjonalnie papryczkę chili, smaż przez chwilę, aż uwolnią się aromaty. Następnie wrzuć krewetki i smaż je przez kilka minut, aż staną się różowe. Wlej białe wino, dopraw solą, pieprzem i sokiem z cytryny. Gotuj przez chwilę, aż alkohol odparuje, a sos lekko zgęstnieje. Gdy makaron będzie gotowy, połącz go z krewetkami, dodaj trochę wody z gotowania makaronu, jeśli sos jest za gęsty, i wymieszaj całość. Na koniec możesz dodać łyżkę masła, by sos był bardziej kremowy. Podawaj danie posypane świeżą pietruszką, sałatą albo świeżym szpinakiem i, jeśli lubisz, startym parmezanem. Smacznego!

PRZEPISY NA POTRAWY NA ODRZUCENIE
Czarna polewka z kaczą krwią
To tradycyjne danie kuchni staropolskiej, które ma głębokie korzenie w kulturze i historii Polski. Danie to, szczególnie w dawnych czasach, było podawane w trakcie różnych obrzędów,
Czarna polewka to jedno z najstarszych polskich dań, które może wzbudzać kontrowersje, ale jest także częścią naszego kulinarnego dziedzictwa. W tradycji służyła jako potrawa pożegnalna, a także jako symbol „odtrącenia” lub zrzucenia czegoś niechcianego. Współcześnie czarna polewka jest często traktowana jako ciekawostka kulinarna, a niekiedy podawana na różnych wydarzeniach związanych z historią lub kulturą regionu.
Oto przepis na klasyczną czarną polewkę, którą przygotowuje się na bazie zakwasu, zazwyczaj z dodatkiem wędzonki, a czasami z kluskami.
fot. wikipedia
Przepis na czarną polewkę z kaczą krwią:
Składniki:
1 kaczka (około 1,5-2 kg) lub mięso z kaczki (np. udka, piersi)
1 litr kaczego wywaru (można przygotować przez gotowanie mięsa z warzywami)
2-3 łyżki świeżej kaczki lub dziczyzny (opcjonalnie, dla intensywniejszego smaku)
500 ml świeżej kaczki krwi (dostępnej w sklepach mięsnych lub od lokalnych rzeźników)
1-2 cebule
3 ząbki czosnku
3-4 liście laurowe
Kilka ziaren ziela angielskiego
1-2 łyżki masła lub smalcu
2-3 łyżki mąki (do zagęszczenia, opcjonalnie)
Sól i pieprz do smaku
Mały pęczek świeżego majeranku (lub 2 łyżki suszonego)
1-2 łyżki octu (w zależności od preferencji, dla złagodzenia smaku)
Przygotowanie:
1. Przygotowanie wywaru: Zacznij od przygotowania wywaru z kaczki. Umieść w garnku mięso z kaczki, cebulę, czosnek, liście laurowe i ziele angielskie. Zalej wszystko wodą i gotuj na małym ogniu przez 1,5–2 godziny, aż mięso będzie miękkie, a wywar nabierze pełnego smaku. Następnie przecedź go przez sito, by usunąć resztki warzyw i przypraw.
2. Zanurzenie mięsa: Jeśli w wywarze znajduje się mięso z kaczki, po jego ugotowaniu zdejmij je z garnka, obierz z kości i pokrój na drobne kawałki. Możesz je ponownie dodać do zupy, by dodać dodatkowego smaku i tekstury.
Przygotowanie kaczki krwi: W osobnym naczyniu przygotuj kaczą krew. Jeśli używasz świeżej krwi, upewnij się, że jest dobrze przechowywana i sprawdzona pod kątem jakości. Krew wlej do garnka i delikatnie podgrzewaj. Podczas podgrzewania należy cały czas mieszać, aby zapobiec jej ścięciu się. Możesz także dodać do niej odrobinę octu, aby zneutralizować jej metaliczny smak.
1. Wzbogacenie smaku: Do wywaru z kaczki dodaj mięso z kaczki, następnie wlej kaczą krew. Gotuj całość przez kilka minut, delikatnie mieszając, aby krew połączyła się z wywarem, nadając zupie charakterystyczny ciemny kolor i głęboki smak.
2. Zagęszczenie: Aby zupa miała odpowiednią konsystencję, możesz zagęścić ją mąką. W miseczce wymieszaj 2-3 łyżki mąki z odrobiną wody i dodaj do zupy, mieszając, aż zgęstnieje. To zagęszczenie jest opcjonalne, ale typowe w klasycznej czarnej polewce.
3. Przyprawianie: Do zupy dodaj majeranek, sól i pieprz do smaku. Często zupa podawana jest lekko kwaskowata, więc warto dodać kilka kropel octu, by podkreślić jej smak.
4. Podanie: Czarna polewka z kaczą krwią podawana jest najczęściej z domowym chlebem lub kluskami. Możesz także dodać do niej kawałki świeżo usmażonego boczku lub wędzonki, by wzbogacić smak. Świeżo posiekany koperek lub natka pietruszki również dobrze komponują się z tym daniem.
Wskazówki:
Jeśli nie masz dostępu do świeżej kaczego krwi, można użyć gotowej zupy opartej na zakwasie z dodatkiem wędzonego mięsa, ale dla autentycznego smaku najlepiej przygotować ją z prawdziwą kaczą krwią. Zupa może być również podawana z dodatkami w postaci kawałków mięsa, takich jak kaczka wędzona lub duszona. Czarna polewka z kaczą krwią to potrawa, która łączy w sobie dziedzictwo polskiej kuchni i staropolskich tradycji. To danie, pełne głębokiego smaku i historii, jest przykładem kuchni, która potrafi zaskoczyć i dostarczyć wyjątkowych doznań smakowych.
Kwaśna ogórkowa
Ogórkowa jako potrawa na odtrącenie – w kontekście tradycji, może być daniem, które nie tylko pełni rolę zapobiegawczą, ale też stanowi doskonały wybór w przypadku, gdy chcemy odpędzić zły nastrój lub skłonić do rozstania z jakimś smutkiem czy niewłaściwymi emocjami.
Oto przepis na „odtrącającą” ogórkową, która w tym przypadku może zostać wzbogacona dodatkowymi składnikami, które doda jej innego charakteru, by przypominała odwrócenie emocji:
Składniki:
4-5 ogórków kiszonych (w zależności od ich intensywności)
1,5 litra wody lub bulionu warzywnego (opcjonalnie bulion drobiowy)
1 średnia marchewka
1 pietruszka
1 ziemniak
1 mała cebula
2 łyżki masła
1 łyżka oleju
2 ząbki czosnku (dla dodania „wyrazistości”, bo czosnek tradycyjnie łączy się z odtrąceniem)
1-2 liście laurowe
Kilka ziarenek ziela angielskiego
1/2 szklanki śmietany 18% (opcjonalnie, by złagodzić smak i nadać zupie lekkości)
Sól, pieprz – w umiarkowanych ilościach, bo chodzi o delikatniejsze danie
Szczypta cukru, aby zrównoważyć kwaśność ogórków
Koperek do dekoracji

Przygotowanie:
1. Przygotowanie warzyw: Marchewkę, pietruszkę i ziemniaki obierz, a następnie pokrój w cienkie plasterki lub w kostkę. Cebulę pokrój w drobną kostkę, a czosnek drobno posiekaj.
2. Smażenie cebuli i czosnku: W dużym garnku rozgrzej olej i masło. Na rozgrzanym tłuszczu zeszklij cebulę, a po chwili dodaj czosnek i smaż jeszcze przez kilka sekund, aż uwolni się jego aromat.
3. Gotowanie warzyw: Do garnka dodaj pokrojone marchewkę, pietruszkę i ziemniaki. Zalej je wodą lub bulionem. Dodaj liście laurowe i ziele angielskie. Gotuj na średnim ogniu przez około 15-20 minut, aż warzywa będą miękkie.
4. Dodanie ogórków kiszonych: Ogórki kiszone zetrzyj na tarce o grubych oczkach (lub pokrój na małe kawałki, jeśli wolisz). Dodaj je do gotującej się zupy. Dopraw ją solą, pieprzem. Gotuj przez kolejne 10 minut, aby składniki dobrze się połączyły. Śmietana: Jeśli chcesz, aby zupa była bardziej kremowa, wymieszaj śmietanę z odrobiną gorącej zupy i wlej ją do garnka. Dobrze wymieszaj i gotuj jeszcze przez 5 minut.
5. Podanie: Zupę ogórkową podawaj na gorąco, posypaną świeżym koperkiem. Możesz dodać do niej kawałki ugotowanego jajka w koszulce lub po prostu podać z chrupiącym chlebem.
Zupa ogórkowa przygotowana w tej wersji może pełnić rolę „odtrącającą” w sensie psychologicznym – jej prosty, ale wyrazisty smak, z wyraźną kwaskowatością ogórków i aromatem czosnku, może być kojący i pomagający w oderwaniu się od codziennych trosk. Pomimo tradycyjnego zestawu składników, w tej wersji dodaje się ją do przyjemnego, choć zdecydowanego „odtrącania” wszystkiego, co niepożądane.
Koło Gospodyń Wiejskich Wesołe Dziewczyny
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze