Zdjęcie mówi samo za siebie – w tej altanie śmietnikowej nie ma już miejsca nawet na wetknięcie szpilki, a o wejściu do środka nikt nie może nawet pomarzyć. Pokaźne pudła po przesyłkach i zakupach, zamiast trafić do niebieskich kontenerów, utworzyły zwartą ścianę od podłogi aż po sufit.
Na ten rażący widok zareagowała miejska spółka Eco Pułtusk, przypominając, że altana to przestrzeń wspólna, a nie darmowy magazyn. Wrzucanie do wiaty wielkich, niezgniecionych pudeł luzem paraliżuje całe osiedle - mieszkańcy nie mają jak wyrzucić domowych śmieci, a pracownicy odbierający odpady zamiast sprawnie opróżnić pojemniki, muszą najpierw ręcznie przedzierać się przez kartony.
Rozwiązanie problemu zajmuje dosłownie kilkanaście sekund. Wystarczy rozciąć taśmę, podeptać karton i złożyć go zupełnie na płasko, a następnie wrzucić bezpośrednio DO pojemnika na papier, zamiast luzerm. Zgnieciona tektura zajmuje ułamek miejsca i pozwala kontenerom pomieścić śmieci od wszystkich sąsiadów. Szanujmy wspólną przestrzeń i ludzi, którzy dbają o czystość naszego miasta.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze