Reklama

Wszystko jedno – perfumy czy woda kolońska, byle na śmigus zlewać bliźnich

Jednym z najstarszych i rozpowszechnionych w Polsce zwyczajów jest t. zw. „śmigus-dyngus” czyli „śmigus”. Polega on na tem, że w drugi dzień świąt po wsiach oblewają się wszyscy wzajemnie wodą.

Naturalnie prym w tej zabawie wiedzie, jak zwykle, młodzież, która badajże stacza przy wiejskich studniach. Przychodzące po wodę dziewczęta spotykane są przy studniach przez wiejskich parobków, którzy sumiennie i dokładnie oblewają je. Dziewczęta nie pozostają dłużne, tak, że ostatecznie obie strony, przy głośnych śmiechach, krzykach i piskach zostają przemoczone do nitki. W zabawie tej biorą też udział i mali chłopcy, którzy porobiwszy specjalne sikawki, oblewają przechodzące dziewczęta, wypadłszy nagle gdzieś z poza płotu, a w razie niebezpieczeństwa szukają ratunku w bystrości swych nóg.

Reklama

Zwyczaje śmigusowe

W niektórych miejscowościach zaczynają się one razem ze świtem, gdyż chodzi o to, aby oblać innych jeszcze w łóżku. Dziewczęta natomiast starają się oblać przy dojeniu krów, gdyż wtedy krowy będą dawały więcej mleka. Istnieje też przesąd, że im więcej się wody tego dnia wyleje, tem obfitszy będzie urodzaj.

Niektórzy twierdzą, że oblewanie się wodą w drugi dzień świąt ma być pamiątką po tem, że w Jerozolimie Żydzi po zmartwychwstaniu Chrystusa rozpedzali zbierające się niewiasty, oblewając je wodą, aby nie dopuścić do gromadnego roztrząsania tej tak bolesnej dla nich sprawy.

Reklama

Zwyczajnie kończy się śmigus tem, że chłopcy, pobawiwszy się dowoli oblewaniem, chodzą następnie od chaty do chaty i przebrawsy się i uczerniwszy sobie twarze do nieroznania „śmigusują”, t. zn. po wejściu do izby śpiewają parę zwrotek okolicznościowych piosenek, które są różne w rozmaitych częściach kraju, przyczem zostają obdarowani przez gospodynię różnemi smakołykami, jak to jajami, kołaczami, kawałkami kiełbasy, sera i t. p. Po „śmigusie” chodzą też i dziewczęta, lecz zwykle dopiero trzeciego dnia, po chłopcach i otrzymują też hojne podarki.

Odwiedziny śmigusowe nie ograniczają się również tylko do młodzieży. W niektórych miejscowościach odwiedzają się też wzajemnie gospodarze, przynosząc w podarunku sąsiadom na „śmigus” kołacze z serem lub bez sera.

Reklama

Tekst pochodzi z Mazowieckiego Dziennika Ilustrowanego z 1931 roku

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo pultusk24.pl




Reklama