Zmienna pogoda, zdradliwa nawierzchnia i brak rozwagi – to był wyjątkowo tragiczny weekend na Mazowszu. W 12 wypadkach życie straciły trzy osoby, a 19 odniosło obrażenia. Policja bije na alarm: mimo czarnego asfaltu, drogi w regionie zamieniły się w lodowiska.
Miniony weekend na drogach województwa mazowieckiego upłynął pod znakiem wzmożonej pracy służb ratunkowych. Bilans zdarzeń jest porażający. Funkcjonariusze policji, oprócz obsługi wypadków, wyeliminowali z ruchu aż 33 nietrzeźwych kierowców, którzy za nic mieli bezpieczeństwo własne i innych.
Do pierwszego z najpoważniejszych zdarzeń doszło w piątek, 20 lutego, na trasie K-63. Tuż po godzinie 8:30 w miejscowości Podnieśno (pow. siedlecki) zderzyły się czołowo dwa samochody osobowe. Ofiara, 43-letnia mieszkanka powiatu sokołowskiego, kierująca Hyundaiem, zginęła na miejscu. 27-latka prowadząca Renault została w stanie ciężkim przetransportowana do szpitala.


Kolejny dramat rozegrał się w sobotę wieczorem na przejeździe kolejowym w Susku Nowym (pow. ostrołęcki). Około godziny 18:30 samochód osobowy marki Hyundai wjechał pod nadjeżdżający szynobus. -„Siła uderzenia była ogromna. Śmierć na miejscu poniosła 39-letnia kobieta oraz 16-letni pasażer" – relacjonują służby. Szynobusem podróżowało 17 osób; szczęśliwie nikt z pasażerów pociągu nie odniósł poważnych obrażeń.

Policjanci podkreślają, że warunki w ostatnich dniach były wyjątkowo trudne. Gołoledź i opady śniegu sprawiły, że przyczepność była minimalna. Funkcjonariusze ostrzegają przed złudnym poczuciem bezpieczeństwa.
Źródło: WRD KWP zs. w Radomiu
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze