„Świat jest teatrem, aktorami ludzie…” – pisał William Shakespeare, ukazując życie jako nieustanne odgrywanie ról. Każdy z nas codziennie wciela się w różne postaci. Zmieniamy maski w zależności od sytuacji, a nasze zachowania przypominają czasem sceny z dobrze wyreżyserowanego spektaklu. Nieprzypadkowo właśnie teatr stał się jednym z najważniejszych sposobów opowiadania o człowieku. Dziś teatr ma swoje święto...
27 marca jest bowiem Międzynarodowym Dniem Teatru. Ustanowiono go w 1961 roku, podczas 9. światowego kongresu Międzynarodowego Instytutu Teatralnego w Helsinkach. Data ta upamiętnia otwarcie Teatru Narodów w Paryżu w 1957 roku – wydarzenia, które miało zjednoczyć artystów i widzów z całego świata.
Teatr to jednak nie tylko rozrywka. To miejsce refleksji, emocji i, co niesłychanie ważne w dobie „internetowego życia”, spotkania z drugim człowiekiem. Widz, obserwując losy bohaterów, często odnajduje w nich samego siebie - swoje lęki, marzenia, konflikty i pragnienia. Dzięki temu może lepiej zrozumieć własne uczucia i spojrzeć na swoje życie z innej perspektywy.
Coraz częściej mówi się także o terapeutycznej roli teatru. Drama i teatr wykorzystywane są w pracy z dziećmi, młodzieżą, a nawet osobami dorosłymi zmagającymi się z różnymi trudnościami. Odgrywanie ról pozwala wyrazić emocje, daje możliwość „przeżycia czegoś na próbę”, bez realnych konsekwencji. Pomaga oswoić lęki, przepracować trudne doświadczenia, odbudować poczucie własnej wartości.
W świecie pełnym pośpiechu i powierzchownych relacji teatr przypomina nam o tym, co ważne – autentyczność, empatia i obecność w naszym życiu drugiego człowieka.
...i może teatr nie zmieni od razu całego świata na lepszy, ale z pewnością potrafi zmienić na lepsze człowieka. A przecież to właśnie od człowieka wszystko się zaczyna…
…a czy teatr może nas uzdrawiać? Mówił o tym znakomity aktor Jan Peszek w wywiadzie Szymona Fałacińskiego dla Newsweeka (7 sierpnia 2021 r.):
Wierzę w to. Mam ciągle silne poczucie, że człowiek w swojej istocie się nie zmienia i będzie zawsze potrzebował takich zjawisk jak oczyszczenie, pozbycie się tych wszystkich złogów, które go duszą, które kreślą same negatywne perspektywy. Człowiek chce mieć jakąś jasną furtkę - nawet jeżeli średnio w nią wierzy, że ona może istnieć - i otworzyć się na lepszy świat. Otóż teatr ma taką oczyszczającą funkcję i wierzę, że dopóki ludzie składają się z żywego krwiobiegu, dopóki się dotykają i czują ten dotyk, nie myślą o czymś innym w tym momencie, co znaczy, że jeszcze są żywi - dopóty teatr będzie niezbędny.
Reklama
Aktorom i pracownikom teatrów życzymy wszystkiego co najlepsze i widowni pełnych publiczności!

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze