Pomiędzy starym piecem a nowoczesnym tabletem, między ludową pieśnią a wnioskiem o grant unijny – pulsuje tam życie, które wielu, wiele z nas fascynuje... Nasza nowa rubryka - „To nas kręci!” - to hołd dla Kół Gospodyń Wiejskich. Pokazujemy, jak wielką siłę ma ta wspólnota, w której kreatywność spotyka się z doświadczeniem, a wspólne działanie staje się najlepszą odpowiedzią na samotność. Zapraszamy do świata, w którym korzenie dają siłę, by realizować cele, a każda inicjatywa jest dowodem na to, że razem możemy więcej. Do świata, w którym mądrość babć spotyka się z niepokorną wizją wnuczek. I obie udaje się pogodzić. Zaglądamy w głąb tego kobiecego (i nie tylko) świata, by pokazać, że to, co nas w kołach „kręci”, to nie tylko pasja, z jaką działają. To także szacunek do historii regionu, jego tradycji. To odpowiedzialność za jutro. To niezłomna wiara, że serce wsi bije dokładnie tam, gdzie spotykają się One – Koła Gospodyń Wiejskich. W pierwszym odcinku - Koło Gospodyń Wiejskich w Klaskach „Czerwone Korale” i Beata Gurzyńska, jego przewodnicząca, która opowiada o Wielkim Poście na Mazowszu i dzieli się przepisem na leszcza po nadnarwiańsku.
Współcześnie Wielki Post różni się od tego, jaki pamiętają starsze pokolenia. Nie jest już czasem wielkiego wyciszenia, refleksji i świadomego przygotowania się do Wielkiej Nocy. Przeplata się z codziennymi obowiązkami zawodowymi i pogonią za codziennym życiem.
A jak było dawniej?
Wielki Post na Mazowszu od wieków był czasem wyciszenia, prostoty i powrotu do tego, co najważniejsze. W naszych nadnarwiańskich wsiach i lokalnej społeczności po hucznym karnawale następowało wyraźne uspokojenie życia towarzyskiego, życie zwalniało. Odkładano instrumenty, rezygnowano z zabaw i tańców, a zamiast hucznych i wesołych rytmów pojawiały się spokojniejsze. W wielu wsiach śpiewano tradycyjne pieśni pasyjne, a liczny udział mieszkańców w Drodze Krzyżowej i Gorzkich Żalach był ważnym elementem wspólnotowego przeżywania tego czasu. Śpiew tradycyjnych pieśni pasyjnych niósł się po drewnianych kościołach i wiejskich drogach, budując poczucie wspólnoty.
Okres ten wiązał się nie tylko z praktykami religijnymi, ale także z bogatą tradycją obrzędową i kulinarną, którą dziś staramy się pielęgnować w działalności naszego Koła Gospodyń Wiejskich.
Na Mazowszu przestrzegano wielu tradycji, a kobiety odgrywały w nich bardzo ważną rolę.
Kobiety rygorystycznie przestrzegały postu – ograniczały jedzenie (bez mięsa, tłuszczu, nabiału), często jadły tylko raz dziennie do syta. Na nadnarwiańskich stołach gościły proste, postne potrawy – żur na zakwasie, śledzie, kapusta, kasze czy potrawy z ziemniaków.
Szczególne znaczenie miało także wspólne spotykanie się sąsiadów, rozmowy i przekazywanie młodszemu pokoleniu dawnych zwyczajów. Wielki Post był czasem pracy w kuchni, porządkowania obejścia, a potem przygotowań do Świąt Wielkanocnych – zarówno duchowych, jak i tych związanych z gospodarstwem domowym. Kobiety uczestniczyły w nabożeństwach a, że w czasie Postu nie organizowano zabaw ani wesel, mniej było prac gospodarskich więc poświęcały więcej czasu na: przędzenie lnu i wełny, szycie, cerowanie odzieży, tkanie płótna, porządkowanie obejścia po zimie. Uważano, że to dobry czas na „cichą” pracę w skupieniu. Na wsiach mazowieckich mówiono, że dobra gospodyni pości nie tylko jedzeniem, ale i sercem – powstrzymywała się też od plotek i kłótni. Sąsiedzi wspierali się w codziennych obowiązkach, a starsze pokolenie uczyło młodszych znaczenia tradycji.
Dla naszego Koła Gospodyń Wiejskich to szczególny okres powrotu do lokalnych tradycji i rozmów o tym, jak dawniej przeżywano ten czas. Spotykając się podejmujemy różne aktywności: ubijamy masło, pieczemy chleby i ziemniaczane baby w starym ceglanym piecu, wykorzystujemy w kuchni bogactwo Narwi i smażymy ryby ( leszcz, płoć), które następnie marynujemy.
Dziś, jako współczesne gospodynie, staramy się podtrzymywać te nadnarwiańskie zwyczaje organizując właśnie takie spotkania. Wspominamy dawne obrzędy, przygotowujemy tradycyjne postne potrawy, dzielimy się przepisami i praktykujemy stare receptury.
W późniejszym okresie bardziej wzmożonych działań wykorzystujemy je . Dzięki temu łączymy tradycję z nauką, kreatywnością i wspólnym działaniem, tak jak dawniej, ale w formie dostosowanej do współczesnych potrzeb.
Przypominamy, że pielęgnowanie lokalnego dziedzictwa to nie tylko zachowanie przeszłości, ale także budowanie tożsamości i więzi w naszej małej ojczyźnie nad Narwią.
Leszcz po nadnarwiańsku
Składniki:
Krok 1
Zacznij od przygotowania ryby, dobrze oczyść i pokrój w dzwonki. Oprósz solą i pieprzem
a następnie odstaw na 2 godzinki w chłodne miejsce.
Krok 2
Przygotowaną rybkę oprósz w mące i smaż na oleju (uwaga, aby nie przypalić mąki, gdyż rybka potem będzie gorzka)
Krok 3
Przygotuj zalewę.
Wodę z octem, pokrojoną w piórka cebulką i przyprawami zagotuj przez około 10-15 minut. Proporcja wody i octu 2:1 (zalewa mocniejsza) lub 3:1 (łagodna)
Krok 4
Gorącą usmażoną rybkę włóż do słoików i zalej gorącą zalewą.
Zakręć słoik i odwróć do góry dnem, póki nie ostygnie. Następnie wstaw do lodówki bądź
w inne chłodne miejsce. Po około 10 dniach jej ości zmiękną, a rybka jest gotowa do jedzenia.

SMACZNEGO:)
Kołom Gospodyń Wiejskich przypominamy, że oddajemy Wam miejsce w Pułtuskiej Gazecie Powiatowej!
Chcecie podzielić się z nami informacjami o tym, co robicie, jakie odnosicie sukcesy, itp.?
Czekamy na informacje i zdjęcia od Was. Przesyłajcie je na adres anna.jadas@pultusk24.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze