Zima w pełni, a mróz zamienił polskie akweny w lodowe tafle. Dla wielu osób to sceneria idealna na efektowne zdjęcie lub film do mediów społecznościowych. Policja ostrzega: to śmiertelnie niebezpieczna pułapka. Nawet najgrubsza z pozoru warstwa lodu może pęknąć w ułamku sekundy.
Zespół Prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji z siedzibą w Radomiu bije na alarm. Choć zamarznięte jeziora i rzeki kuszą zimowym klimatem, wejście na nie to rosyjska ruletka. W dobie walki o „lajki” i zasięgi, coraz częściej zapominamy o podstawowych zasadach instynktu samozachowawczego. Lód na naturalnych akwenach nigdy nie jest jednorodny. Pod jego powierzchnią mogą występować prądy wodne, gazy bagienne czy różnice temperatur, które sprawiają, że tafla, która wydaje się solidna, w rzeczywistości jest krucha jak szkło.
Zasady, które ratują życie:
Co robić w sytuacji kryzysowej?
Jeśli jesteś świadkiem wypadku i widzisz, że pod kimś załamał się lód, pamiętaj o najważniejszej zasadzie: Twoje bezpieczeństwo jest priorytetem.
Zostań na brzegu – wejście na lód za ofiarą niemal zawsze kończy się pojawieniem kolejnej osoby wymagającej pomocy.
Zadzwoń pod 112 – fachowa pomoc i specjalistyczny sprzęt straży pożarnej to jedyna szansa na skuteczny ratunek w lodowatej wodzie.
Wychłodzenie zabija w kilka minut – organizm w wodzie o temperaturze bliskiej zeru błyskawicznie traci sprawność, uniemożliwiając samodzielne wyjście na powierzchnię.
Policjanci z Radomia apelują o rozsądek: żaden „challenge”, żadne zdjęcie i żaden zakład nie jest wart ryzykowania życia. Pamiętaj, że w domu czekają na Ciebie bliscy. Nie pozwól, by chwila nieuwagi stała się ostatnią rzeczą, jaką zrobisz tej zimy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze opinie