Reklama

Puma okazała się… kotem

Wygląda na to, że zagadka „pumy” ze Stawinogi właśnie znalazła swoje rozwiązanie. I jest ono zdecydowanie mniej egzotyczne, niż mogłoby się wydawać. Wszystko wskazuje na to, że zwierzę, które przez kilka dni rozpalało wyobraźnię mieszkańców, było po prostu… kotem.

Sebastian Majer ze Stowarzyszenia Psi Patrol opublikował na Facebooku film z fotopułapki, wykonany w niedzielę niemal dokładnie w tym samym miejscu, w którym w miniony czwartek ktoś sfilmował rzekomą pumę. Na nagraniu widać kota z charakterystycznym, puszystym ogonem – „kitą” bardzo przypominającą tę widoczną na filmie, od którego zaczęła się cała historia.

My na miejsce pojechaliśmy już w piątek. I właśnie tam pojawiła się pierwsza poważna wątpliwość dotycząca rozmiarów tajemniczego zwierzęcia.

Film z „pumą” został wykonany z dużej odległości, przy mocnym przybliżeniu. Teleobiektyw spłaszcza perspektywę, przez co bardzo łatwo błędnie ocenić zarówno odległość, jak i wielkość znajdujących się w kadrze obiektów. Oglądając nagranie w Internecie, można było odnieść wrażenie, że zwierzę spaceruje na tle wysokich, niemal dwumetrowych traw, a w zasadzie trzcin.

Reklama

Tymczasem na miejscu okazało się, że trawy mają zaledwie około 120–130 centymetrów wysokości.

I tutaj zaczyna działać zwykła geometria. Zwierzę widoczne na filmie ma mniej więcej jedną piątą wysokości roślin znajdujących się za nim. Jeżeli więc trawa ma 120–130 cm, tajemnicza „puma” powinna mieć około 25–30 cm wysokości.

A to nie są wymiary pumy. To są wymiary zwykłego, dorosłego kota.

Jeśli ktoś nadal miał wątpliwości, kolejnego argumentu dostarczyła fotopułapka ustawiona przez Sebastiana Majera ze Stowarzyszenia Psi Patrol. Brał on udział w poszukiwaniach razem z myśliwymi i policją, a swoje obserwacje podsumował na Facebooku:

Reklama

„Czy ona była w tym miejscu? Moim zdaniem nie. Żadne ślady nie wskazywały na bytowanie takiego drapieżnika.

Policja dostaje zgłoszenie i musi sprawdzić wszystko, nawet jak ktoś zadzwoni, że spadło UFO. Dlatego zostały zaangażowane duże środki do poszukiwań, bo puma to duży drapieżnik, może ważyć od 40 do 100 kg i mieć do 80 cm wysokości.

Ja mam swoją teorię co do pumy ze Stawinogi. Dla mnie jest to kot.

Film jest z daleka, ale na tle trawy. Więc zmierzyłem – mają 130 cm wysokości w najwyższym miejscu.”

Reklama

Na nagraniu z fotopułapki wykonanym 16 sierpnia po godzinie 15.00 widać kota siedzącego na skoszonej trawie, tuż obok pasa wyższych, nieskoszonych traw i krzaków. To niemal dokładnie to samo miejsce, w którym kilka dni wcześniej powstało nagranie wywołujące tak wielką sensację.

Oczywiście sam fakt pojawienia się kota przed fotopułapką nie jest jeszcze laboratoryjnym dowodem, że to dokładnie ten sam osobnik. Jednak zestawienie obu filmów, rzeczywistej wysokości trawy, proporcji zwierzęcia oraz braku śladów obecności dużego drapieżnika daje bardzo mocne podstawy do znacznie mniej sensacyjnego wyjaśnienia.

Reklama

Puma ze Stawinogi najprawdopodobniej była więc kotem. Tyle że sfilmowanym z daleka, mocnym tele i w okolicznościach wyjątkowo sprzyjających wyobraźni.

 

Film z fotopułapki

 

 

Nasz reportaż z poszukiwania "pumy"

 

 

 

 

 

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/08/2026 09:26
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo pultusk24.pl




Reklama