Pomimo nieustannych apeli o trzeźwość, miniona niedziela w powiecie pułtuskim pokazała, że wciąż nie brakuje osób decydujących się na skrajną nieodpowiedzialność. Policjanci zatrzymali dwoje kierujących, u których badanie alkomatem wykazało ponad promil alkoholu. Oboje pożegnali się już z prawem jazdy, a ich sprawy trafią teraz na wokandę.
Niedzielne działania funkcjonariuszy z Pułtuska zaowocowały wyeliminowaniem z ruchu dwóch osób, które swoim zachowaniem stwarzały realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego.
Pierwszy z kierowców wpadł w ręce dzielnicowych w niedzielę o godzinie 11:00. W miejscowości Psary policjanci zatrzymali do kontroli Seata, za którego kierownicą siedział 30-letni mieszkaniec powiatu pułtuskiego. Rutynowe badanie stanu trzeźwości szybko wyjaśniło przyczynę interwencji – urządzenie wskazało ponad 1,2 promila alkoholu w organizmie mężczyzny. Policjanci na miejscu zatrzymali mu prawo jazdy.
Zaledwie kilka godzin później, w miejscowości Sadykierz, doszło do kolejnego zatrzymania. Tym razem kontroli drogowej została poddana kierująca Fiatem. Badanie alkomatem wykazało, że 53-letnia mieszkanka powiatu prowadziła auto, mając ponad promil alkoholu. W tym przypadku konsekwencje były jeszcze bardziej dotkliwe na miejscu – oprócz utraty uprawnień, kobieta musiała liczyć się z odholowaniem pojazdu na policyjny parking.
Policja przypomina, że jazda w stanie nietrzeźwości to nie tylko ryzyko wypadku, ale także potężne uderzenie w finanse i wolność osobistą kierującego. Obojgu zatrzymanym grożą: kara pozbawienia wolności do 3 lat, wysoka grzywna, wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, świadczenia pieniężne. – Alkohol i kierownica to śmiertelnie niebezpieczne połączenie. Po raz kolejny apelujemy o rozsądek. Pamiętajmy, że wsiadając za kółko pod wpływem alkoholu, bierzemy na siebie odpowiedzialność nie tylko za własne życie, ale przede wszystkim za życie niewinnych osób – podkreśla asp. Magdalena Bielińska z pułtuskiej komendy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze opinie