Zima to czas, w którym każdy błąd na drodze może kosztować życie. Oblodzone jezdnie i ograniczona widoczność wymagają od kierowców szczególnej czujności. Niestety, niektórzy uczestnicy ruchu drogowego wykazują się skrajną nieodpowiedzialnością, łącząc jazdę jednośladem z alkoholem.
Do pierwszej interwencji doszło w minioną środę (7 stycznia) w miejscowości Zatory. Na ul. Jana Pawła II policjanci zatrzymali do kontroli 71-letniego mieszkańca powiatu pułtuskiego. Badanie alkomatem wykazało u seniora blisko promil alkoholu.
Zaledwie dobę później, w czwartek (8 stycznia), podobny scenariusz powtórzył się w Świerczach. Tym razem na ul. Pułtuskiej mundurowi wyeliminowali z ruchu 45-letniego rowerzystę. Wynik był niemal identyczny – blisko promil alkoholu w organizmie. Obaj mężczyźni staną teraz przed sądem.
Funkcjonariusze przypominają, że prawo drogowe obowiązuje wszystkich bez wyjątku. Jazda rowerem "na podwójnym gazie" to nie tylko kwestia wysokich kar finansowych, ale przede wszystkim realne zagrożenie zdrowia i życia.
Dlaczego alkohol i rower to niebezpieczne połączenie?
Zaburzona równowaga: Na śliskiej, zimowej nawierzchni utrzymanie pionu jest trudne nawet dla trzeźwej osoby.
Wydłużony czas reakcji: Alkohol sprawia, że rowerzysta nie jest w stanie w porę zareagować na manewr innego pojazdu.
Błędna ocena sytuacji: Nietrzeźwi częściej podejmują ryzykowne decyzje, np. wymuszając pierwszeństwo.
– Rowerzysta jest pełnoprawnym uczestnikiem ruchu. Chwila nieuwagi spowodowana alkoholem może zakończyć się tragicznie, zwłaszcza gdy jezdnie są oblodzone – apeluje asp. Magdalena Bielińska z Komendy Powiatowej Policji w Pułtusku.
Policjanci zapowiadają kontynuację wzmożonych kontroli trzeźwości na drogach całego powiatu. Bezpieczeństwo zależy od nas samych – alkohol i kierownica to zawsze złe połączenie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze opinie