Reklama

Ku przestrodze: 14-letni rowerzysta wjechał pod koła Nissana. LPR w akcji, sprawa w sądzie rodzinnym

Chwila brawury i zignorowanie znaku STOP doprowadziły do groźnego wypadku na trasie Szreńsk – Mława. 14-letni rowerzysta wjechał wprost pod nadjeżdżający samochód osobowy i z obrażeniami ciała został przetransportowany śmigłowcem LPR do szpitala. W tle sprawy pojawia się wątek nielegalnych, stuningowanych hulajnóg elektrycznych i poważny apel policji do rodziców.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 13 października, tuż przed godziną 16:00 na drodze powiatowej łączącej Szreńsk z Mławą. Z ustaleń pracujących na miejscu funkcjonariuszy wynika, że 14-latek poruszał się na rowerze od strony miejscowości Kunki w kierunku skrzyżowania z drogą Szreńsk – Mława. Towarzyszyła mu grupa czterech rówieśników jadących na hulajnogach elektrycznych.

W pewnym momencie nastolatek wyprzedził kolegów, po czym wjechał na skrzyżowanie, całkowicie ignorując znak STOP. W tym samym momencie drogą w kierunku Mławy prawidłowo jechał Nissan, kierowany przez 47-letnią mieszkankę powiatu mławskiego. Chłopiec wjechał bezpośrednio pod koła nadjeżdżającego auta.

Siła uderzenia była duża. Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe, w tym załogę Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Nastolatek z obrażeniami ciała został przetransportowany drogą lotniczą do szpitala. Badanie alkomatem wykazało, że kierująca samochodem była trzeźwa. Trzeźwy był również poszkodowany 14-latek.

Hulajnogi pędzące ponad 45 km/h. Rodzice odpowiedzą przed sądem

Podczas interwencji policjanci zwrócili uwagę na towarzyszących rannemu kolegów. Kontrola czterech nastolatków na hulajnogach elektrycznych ujawniła rażące naruszenia prawa:

Reklama

Młodzi ludzie poruszali się po drodze publicznej w sposób niezgodny z przepisami ruchu drogowego.

Żadna ze skontrolowanych hulajnóg nie spełniała wymogów technicznych — pojazdy były zmodyfikowane i rozwijały prędkość przekraczającą 45 km/h (podczas gdy dopuszczalna prędkość konstrukcyjna wynosi 20 km/h).

Nieletnich przekazano wezwanym na miejsce opiekunom. Materiały dotyczące zachowania nastolatków trafią do sądu rodzinnego. Przed wymiarem sprawiedliwości staną również rodzice, którzy dopuścili dzieci do poruszania się po drodze publicznej pojazdami niespełniającymi norm prawnych i technicznych.

Reklama

Rodzicu, rozmawiaj z dzieckiem o bezpieczeństwie!

To zdarzenie pokazuje, jak niewiele potrzeba, by chwila nieuwagi i zlekceważenie przepisów doprowadziły do nieszczęścia. Znak STOP nie jest sugestią, a ustąpienie pierwszeństwa to obowiązek, którego nie wolno lekceważyć. W przypadku zderzenia z samochodem rowerzysta nie ma żadnej ochrony, a skutki takiego wypadku mogą być bardzo poważne.

Apelujemy do rodziców i opiekunów o większy nadzór nad dziećmi, ich zachowaniem na drodze oraz sprzętem, z którego korzystają. Zainteresujmy się, dokąd jadą nasze dzieci, z kim spędzają czas i czy znają przepisy obowiązujące rowerzystów oraz użytkowników hulajnóg elektrycznych. Sprawdźmy również, czy ich pojazdy spełniają wymagania techniczne i mogą być bezpiecznie użytkowane.

Reklama

Nie wystarczy kupić dziecku roweru czy hulajnogi i pozwolić mu samodzielnie ruszyć w drogę. Trzeba jeszcze nauczyć je odpowiedzialności, przewidywania zagrożeń i właściwego reagowania w trudnych sytuacjach. Rozmowa, przypominanie zasad i kontrolowanie zachowania dziecka mogą uchronić je przed tragicznymi konsekwencjami – bezpieczeństwo na drodze zaczyna się w domu.

- apeluje podkom. Anna Pawłowska z KPP w Mławie

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo pultusk24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości