Reklama

Promile i sądowe zakazy. Pułtuscy policjanci zatrzymali skrajnie nieodpowiedzialnych rowerzystów

Mimo nieustannych apeli policji oraz zaostrzonych kar, na drogach powiatu pułtuskiego wciąż nie brakuje osób, które za nic mają bezpieczeństwo własne i innych. Tylko w ciągu ostatniego weekendu funkcjonariusze wyeliminowali z ruchu dwóch pijanych cyklistów. Rekordzista miał ponad 3 promile, drugi z zatrzymanych zlekceważył wyrok sądu.

Policyjne statystyki są nieubłagane – alkohol i dwa kółka to połączenie, które niemal zawsze kończy się tragicznie lub przed obliczem sędziego. Tym razem skończyło się na tym drugim, choć styl jazdy obu mężczyzn nie pozostawiał złudzeń co do ich stanu.
 
Pierwszy z mężczyzn wpadł w ręce mundurowych w sobotę. 45-letni mieszkaniec powiatu pułtuskiego poruszał się jednośladem w sposób, który od razu przykuł uwagę patrolu. "Wężyk", jakim jechał cyklista, był sygnałem, że kontrola jest tylko formalnością. Badanie alkomatem wykazało u niego ponad 3 promile alkoholu w organizmie. Za to skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie mężczyzna odpowie teraz przed sądem.
 
Jeszcze poważniejsze konsekwencje czekają 59-latka zatrzymanego do kontroli wczoraj. Mieszkaniec powiatu siedleckiego, choć miał w organizmie "tylko" promil alkoholu, popełnił czyn znacznie cięższej wagi. Podczas rutynowych czynności okazało się, że mężczyzna posiada aktywny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Wsiadając na rower, złamał prawo w sposób rażący, co kwalifikuje się jako przestępstwo.

- Za naruszenie sądowego zakazu, w tym między innymi zakazu jazdy rowerami i innymi pojazdami, grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności  – przypomina kom. Milena Kopczyńska z KPP w Pułtusku. Sprawa 59-latka znajdzie swój finał w pułtuskim sądzie. Będzie on odpowiadał dwutorowo z  art. 244 Kodeksu karnego – za złamanie zakazu sądowego (zagrożone karą od 3 miesięcy do 5 lat więzienia), za wykroczenie drogowe – związane z kierowaniem rowerem w stanie nietrzeźwości.

Policjanci po raz kolejny apelują o rozwagę. Pijany rowerzysta to nie tylko zagrożenie dla samego siebie, ale także ogromne ryzyko dla kierowców samochodów, którzy w celu uniknięcia potrącenia chwiejącego się cyklisty, mogą doprowadzić do tragicznych w skutkach czołowych zderzeń lub wypadnięcia z drogi.

Źródło: KPP w Pułtusku.
 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo pultusk24.pl




Reklama