Pamiętacie 1977 rok i słowa Ryszarda Ulickiego, które Janusz Laskowski zamienił w hymn imprez plenerowych, a Maryla Rodowicz w przebój opolskich festiwali? „Blaszanych zegarków, Pierzastych kogucików, Baloników na druciku” – większość z nas potrafi zanucić ten refren nawet obudzona w środku nocy. Mowa oczywiście o Kolorowych jarmarkach. Wtedy autor żałował tego wszystkiego, co bezpowrotnie uleciało z krajobrazu polskiej prowincji. Dziś jednak, z ręką na sercu, niczego nam nie było żal.
Z okazji Dni Patrona Miasta pułtuski rynek odżył. Były zegarki, koguciki, baloniki na druciku. Znalazły się drewniane koniki, bujane foteliki, a powietrze pachniało słodką watą cukrową, miodem, smalcem, ogórkami i chałwą. I byli przede wszystkim ludzie. I mieszkańcy, i turyści.
Tegoroczne Prezentacje Zakładów Pracy połączone z kiermaszem produktów regionalnych (i nie tylko regionalnych!) pokazały, że potrafimy jeszcze wychylić głowy zza ekranów telefonów i po prostu… porozmawiać, pośmiać się, wypić kawę lub kozicowe piwo.
Bo jarmark to nie tylko handel – to przede wszystkim ludzie. Tłumy spacerowiczów, sąsiedzkie pogawędki, które przeciągały się z „dwóch minutek” do kilkunastominutowych dyskusji. I ta jedyna, specyficzna jarmarczna atmosfera…
Mamy czasy, w których wszystko pędzi, w których wiele osób traktuje takie imprezy, jak przeżytek, bo przecież wszystko można „kliknąć” i dostać pięknie opakowane pod drzwi. Tymczasem święto Patrona Miasta przypomniało nam o czymś ważnym, chociaż przyziemnym…, że miasto to żywy organizm, który od czasu do czasu potrzebuje trochę jarmarcznego luzu, odrobiny szaleństwa, dobrej energii i poczucia wspólnoty.
My wspominamy smaki obwarzanków, miodu z imbirem (ostrego okrutnie!), odstawiamy na półkę konika i kolejnego drewnianego anioła od lokalnych artystów i mówimy krótko… Oby więcej takich dni, w których niczego, ale to absolutnie niczego, nie jest nam żal.
…a jeżeli niektórym z Was po sobotnim jarmarku wciąż mało… niech zanuci sobie Laskowskiego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze