Po miesiącach niepewności i napiętej atmosfery wokół bloku przy ul. Tysiąclecia 2A w Pułtusku, wreszcie zapadły decyzje, wskazujące na początek końca problemu mieszkańców, czekających na mieszkania. Znamy już datę podpisania kluczowej umowy oraz godzinę dnia otwartego dla przyszłych lokatorów.
Przypomnijmy: 13 marca br. mieszkańcy skierowali do Urzędu Miejskiego w Pułtusku oraz zarządu spółki SIM Północne Mazowsze wniosek o udzielenie szczegółowych informacji dotyczących przekazania lokali w wyremontowanym budynku przy ul. Tysiąclecia 2A. Celem pisma było wyjaśnienie przyczyn przedłużającej się procedury zasiedlenia.
Choć mieszkańcy oczekiwali odpowiedzi w ciągu 14 dni, Urząd Miejski poinformował dziś, że dotrzymanie tego terminu nie było możliwe ze względu na trwające mediacje między gminą a spółką. Ważne rozstrzygnięcia przyniosło jednak dzisiejsze (27 marca) Nadzwyczajne Zgromadzenie Wspólników spółki SIM, w którym uczestniczyli m.in. przedstawiciele z Pułtuska.
Tuż po zakończeniu obrad skontaktowaliśmy się z Prezesem Zarządu SIM, Romanem Niesiobęckim, który przekazał nam optymistyczne wieści. Jak poinformował, zgromadzenie zarekomendowało wydanie mieszkań przyszłym lokatorom. Warunkiem jest podpisanie umowy najmu budynku przez Gminę od spółki SIM, co umożliwi urzędowi dalszy podnajem lokali mieszkańcom.
Finalizacja formalności i podpisanie dokumentów ma nastąpić w najbliższy poniedziałek, 30 marca, o godzinie 12:00. Już godzinę później, o 13:00, w budynku przy ul. Tysiąclecia 2A rozpocznie się dwugodzinny dzień otwarty, dedykowany przyszłym lokatorom oraz przedstawicielom mediów. Równolegle spółka i gmina będą kontynuować rozmowy w celu ostatecznego rozstrzygnięcia spornych kwestii finansowych.
A. Morawska
Komentarz
Samorząd pułtuski wydaje się mistrzem w generowaniu problemów, które potem bohatersko rozwiązuje. Sprawa budynku komunalnego w koszarach jest tego doskonałym przykładem. Od co najmniej końca grudnia powinni tam już mieszkać Pułtuszczanie, ale z powodu sporów między urzędem a spółką SIM stanie się to dopiero w kwietniu. Mimo to nie można się nie cieszyć, że jeszcze przed świętami tak wiele rodzin z Pułtuska otrzymuje doskonałą wiadomość.
W tej sprawie napisaliśmy dziesiątki artykułów, starając się przedstawić rzetelnie sytuację, ale też mocno stając po stronie mieszkańców. Zapewne nie zgodzą się z nami lokalni politycy, ale mamy przekonanie graniczące z pewnością, że nasze teksty, a zwłaszcza „Pułtuska (nie)bajka o mieszkaniach i jeszcze jednym krześle” przyczyniły się do większej determinacji w rozwiązaniu tego problemu.
https://pultusk24.pl/artykul/pultuska-niebajka-n1800837
Dla nas największą satysfakcją jest komentarz jednej z mieszkanek Pułtuska:
Chciałabym bardzo podziękować redakcji za ten artykuł i za to, że od początku tej sprawy jako jedyni pokazujecie ją z perspektywy mieszkańców. Za tym konfliktem nie stoją tylko instytucje, dokumenty i spór o pieniądze. Za nim stoją konkretni ludzie – rodziny, które od miesięcy żyją w niepewności, czekając na możliwość zamieszkania w lokalach, które zostały im już przydzielone. Dlatego ogromne brawa za rzetelność, uczciwość i przede wszystkim ludzkie podejście do tematu.
Tym bardziej zastanawia fakt, że inne lokalne media – jak choćby Tygodnik Pułtuski – w swoich publikacjach nie znalazły miejsca na pokazanie dramatu mieszkańców, skupiając się wyłącznie na sporze pomiędzy instytucjami.
A przecież w takich sytuacjach najważniejsze pytanie powinno być jedno: gdzie w tym wszystkim są ludzie i ich życie? Bo spory urzędowe kiedyś się skończą, ale miesiące życia ludzi spędzone w niepewności i trudnych warunkach już nikt im nie odda.
Ciesząc się, że wreszcie mieszkańcy będą mogli otrzymać swoje „M”, zapewniamy ich i innych, że zawsze mogą na nas liczyć!
G. Gerek
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze