Reklama

Sokolnicy na lotniskach. Mało znana praca, która zwiększa bezpieczeństwo podróży

10/07/2026 09:29

W sezonie wakacyjnym miliony Polaków wybierają podróż samolotem. Mało kto wie, że w zapewnianiu bezpieczeństwa lotów, obok pilotów, kontrolerów i służb lotniskowych, ważną rolę odgrywają także myśliwi-sokolnicy. Ich praca pomaga ograniczać obecność ptaków w rejonie pasów startowych i dróg kołowania, czyli tam, gdzie ryzyko kolizji z samolotem jest największe.

Ptaki przy pasie startowym to realne ryzyko

Zderzenie samolotu z ptakiem może wydawać się drobnym incydentem, ale w lotnictwie traktowane jest jako realne zagrożenie. Znaczenie ma zarówno masa ptaka, jak i prędkość statku powietrznego. Szczególnie niebezpieczne są kolizje
ze stadami oraz większymi gatunkami, takimi jak gęsi, bociany, żurawie, wrony czy mewy. Do większości takich zdarzeń dochodzi na niskich wysokościach – podczas startu, podejścia do lądowania i samego lądowania.

Właśnie dlatego działania ograniczające obecność ptaków w rejonie lotnisk są ważnym elementem codziennej pracy na rzecz bezpieczeństwa pasażerów. Nie chodzi o pojedynczą interwencję, ale o stałą obserwację terenu, ocenę aktywności ptaków i reagowanie zanim pojawi się realne zagrożenie.

Reklama

Naturalna metoda, która działa inaczej niż techniczne odstraszacze

Na większości lotnisk cywilnych i wojskowych pracują sokolnicy, czyli specjaliści wykorzystujący ułożone ptaki drapieżne do płoszenia ptactwa z terenów operacyjnych. To metoda oparta na naturalnym instynkcie. Dla wielu gatunków ptaków pojawienie się sokoła wędrownego, jastrzębia czy raroga jest czytelnym sygnałem zagrożenia. Dzięki temu ptaki opuszczają rejon lotniska, zanim dojdzie do sytuacji niebezpiecznej dla załogi i pasażerów.

Reklama

Ptaki mogą przyzwyczajać się do części powtarzalnych metod odstraszania, takich
jak sygnały dźwiękowe, atrapy czy urządzenia techniczne. Obecność żywego ptaka drapieżnego działa inaczej – jest dla nich naturalnym bodźcem, którego nie traktują jak elementu krajobrazu.

Kiedy mówimy o myśliwych, bardzo często widzimy tylko jeden fragment ich aktywności. Tymczasem sokolnicy, którzy są członkami PZŁ pokazują, że wiedza łowiecka i przyrodnicza ma również bardzo praktyczny wymiar – służy bezpieczeństwu publicznemu. Pasażer, który spokojnie startuje z lotniska, zwykle nie widzi pracy wykonanej wcześniej w terenie: obserwacji, patroli, oceny aktywności ptaków i działań płoszących. To cicha, codzienna praca, która realnie zmniejsza ryzyko kolizji – mówi Wacław Matysek z Wydziału Prasowego Polskiego Związku Łowieckiego.

Reklama

Lotnisko to także środowisko przyrodnicze

Lotniska, choć kojarzą się przede wszystkim z infrastrukturą techniczną, mogą być atrakcyjnym miejscem dla ptaków. Rozległe trawiaste przestrzenie, brak naturalnych drapieżników, dostęp do pożywienia oraz spokojne obszary między drogami kołowania sprawiają, że ptaki chętnie pojawiają się w takich miejscach.

Problem zmienia się sezonowo. Inne gatunki mogą dominować zimą, inne latem,
a jeszcze inne pojawiają się w okresach migracji. Dlatego skuteczna praca na lotnisku wymaga nie tylko obecności ptaka drapieżnego, ale również wiedzy o zachowaniu dzikich ptaków, kierunkach ich przelotów, miejscach żerowania i czynnikach, które przyciągają je w pobliże infrastruktury lotniczej.

Reklama

Dobry sokolnik musi rozumieć nie tylko ptaka, z którym pracuje, ale całe środowisko. Na lotnisku liczy się obserwacja, doświadczenie i szybka ocena sytuacji. Ptak drapieżny nie jest atrapą ani przypadkowym straszakiem. Działa dlatego, że dla innych ptaków jest prawdziwym sygnałem zagrożenia. To wymaga cierpliwości, wiedzy i odpowiedzialności. W tym sensie sokolnictwo jest jednocześnie dziedzictwem, rzemiosłem i praktycznym narzędziem bezpieczeństwa – mówi
Henryk Mąka, instruktor Zarządu Okręgowego PZŁ w Warszawie, sokolnik i wieloletni pracownik Stacji Badawczej PZŁ w Czempiniu.

Dziedzictwo, które ma współczesne zastosowanie

Reklama

Sokolnictwo ma w Polsce długą tradycję, ale nie jest wyłącznie elementem historii. Polski Klub Sokolników PZŁ „Gniazdo Sokolników” od lat skupia osoby zajmujące się sztuką układania ptaków łowczych, edukacją przyrodniczą, ochroną ptaków drapieżnych oraz popularyzacją wiedzy o ich roli w środowisku. Polskie sokolnictwo zostało wpisane na Reprezentatywną Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Ludzkości UNESCO.

Dziś sokolnicy łączą tradycję z nowoczesną odpowiedzialnością. Ich kompetencje
są wykorzystywane nie tylko w łowiectwie, ale także w ochronie przyrody, edukacji, rehabilitacji ptaków drapieżnych i działaniach na rzecz bezpieczeństwa lotniczego.

Reklama

Warto wiedzieć

  • Najwięcej kolizji samolotów z ptakami zdarza się na niskich wysokościach, szczególnie w rejonie startów i lądowań.
  • Ptaki mogą przyzwyczajać się do części metod technicznych, dlatego lotniska stosują różne sposoby ograniczania ich obecności.
  • Żywy ptak drapieżny działa na inne ptaki inaczej niż urządzenie techniczne – uruchamia naturalną reakcję obronną.
  • Współczesne sokolnictwo to nie tylko tradycja, to także wiedza o ptakach,
    ich zachowaniu, kondycji i ochronie.

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo pultusk24.pl




Reklama