Ostatnich kilka dni w mediach społecznościowych w Pułtusku można powiedzieć, że upłynęło pod znakiem stojącego od lat na terenie PECF-u zabytkowego parowozu. Ponieważ o ciuchci piszemy od samego początku, prześledziliśmy nasze artykuły od 2022 roku (tak, pobyt ciuchci w Pułtusku trwa już 4 lata!).
Zabytkowy parowóz PX48 został sprowadzony z Muzeum Kolei Wąskotorowej w Sochaczewie dokładnie 5 kwietnia 2022 roku. Stanął na terenie Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej przy ulicy Kolejowej, gdzie miał być poddany remontowi.
Ciuchcia miało swoich dwóch pomysłodawców – radnego Adama Prewęckiego oraz ówczesnego burmistrza Wojciecha Gregorczyka, który „dostrzegając ważną rolę, jaką odegrała kolej wąskotorowa na przestrzeni lat w mieście i Gminie Pułtusk” za zgodą radnych wprowadził zadanie do budżetu.
Plan był taki, aby ciuchcia stanęła w parku na ul. Widok na specjalnym podeście z imitacją torów. Parowozowi miała towarzyszyć mała infrastruktura: tablica multimedialna zawierająca informacje dotyczące historii kolejnictwa Pułtuskiego, rzeźby maszynisty i zawiadowcy, a także stylowe ławeczki. Dodatkowo parowóz miał być oświetlony.
Do wyborów samorządowych w 2024 roku tej koncepcji nie udało się zrealizować.
Temat powrócił po wyborach, w czasie urzędowania Marzeny Cendrowskiej pełniącej obowiązki burmistrza, kiedy to miasto otrzymało 948 tysięcy dotacji z Województwa Mazowieckiego na budowę ekspozycji parowozu. Kwota stanowiła około 60% kosztów realizacji tego zadania. Miasto musiałoby dopłacić ponad 600 tysięcy zł, dlatego Marzena Cendrowska wydała oświadczenie, w którym, powołując się na złą sytuację finansową miasta, wyraziła wątpliwość co do zasadności realizacji tej inwestycji.
Uważam, że w obecnych warunkach finansowych, inwestycja w ekspozycję parowozu PX48 nie jest priorytetem dla naszego miasta. Takie projekty mogą realizować samorządy, które dysponują stabilnym budżetem, a my niestety zmagamy się z poważnym zadłużeniem.
Dodatkowym argumentem przeciw był fakt wypożyczenia parowozu na określony czas – do 30 listopada 2031 roku.
Po tym terminie będziemy zmuszeni, zgodnie z umową, zwrócić wyremontowany parowóz w ciągu 30 dni lub płacić odszkodowanie w wysokości 500 złotych za każdy rozpoczęty tydzień bezumownego korzystania (a nam zostanie pusty plac). (…) Osobiście uważam, że w Pułtusku są sprawy wymagające pilniejszej uwagi, takie jak choćby remonty mieszkań komunalnych.
Reklama
Zachęciła również mieszkańców do dyskusji na ten temat. Zdecydowana większość głosów była za tym, aby oddać parowóz, a zaoszczędzone pieniądze wydać na remonty w nieruchomościach komunalnych.
Już w kadencji burmistrz Beaty Jóźwiak, w maju 2025 roku, ciuchcia była przedmiotem dyskusji na sesji Rady Miejskiej, o czym również informowaliśmy. Odpowiadając na pytanie o dalsze losy parowozu burmistrz Beata Jóźwiak powiedziała, że urząd złożył projekt o dofinansowanie z funduszy szwajcarskich na realizację tego zadania i czeka na rozstrzygnięcie.
Jeśli pozyskamy te środki, to odnowimy. Jeśli nie, to nie ukrywam, że zastanowimy się co dalej – czy szukać innych środków, czy wróci na swoje miejsce
– powiedziała.
Miasto nie otrzymało dofinansowania, a temat parowozu zaginął pośród innych ważnych tematów, jak woda, remont kanałków czy w natłoku imprez. Chyba warto by do niego wrócić i poinformować mieszkańców, jakie koszty dotychczas wygenerował parowóz oraz czy przestoi do końca umowy z Muzeum Kolejnictwa w Sochaczewie w PEC-u, zostanie gdzieś wyeksponowany czy też zwrócony przed czasem.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze