Kolejny, tym razem jeden z największych, ptak jakiego zobaczyć można w Pułtusku.
Łabędź krzykliwy
Łabędź krzykliwy (Cygnus cygnus) jest gatunkiem bardzo podobnym do łabędzia niemego, z którym bywa mylony. Najłatwiej odróżnić go po ubarwieniu dzioba – u łabędzia krzykliwego jest on żółto-czarny, podczas gdy u łabędzia niemego czerwono-czarny. Gatunek ten jest nieco mniejszy i smuklejszy, a podczas pływania szyja pozostaje wyprostowana, bez charakterystycznego wygięcia.
W Polsce łabędź krzykliwy gniazduje głównie na stawach rybnych, rzadziej na starorzeczach i rozległych zbiornikach wodnych. Okres zimowy spędza przede wszystkim na wybrzeżach morskich oraz w ujściach rzek. Pod koniec zimy młode ptaki dobierają się w pary, które pozostają sobie wierne przez wiele lat.
Gatunek wyprowadza jeden lęg w roku. Samica składa od 3 do 7 jaj, najczęściej w kwietniu lub maju. Jaja wysiadywane są wyłącznie przez samicę, natomiast opieką nad pisklętami zajmują się oboje rodzice. Młode poruszają się za matką w charakterystycznym szyku, a czasami można je zaobserwować odpoczywające na jej grzbiecie. Samiec zazwyczaj płynie z tyłu, czuwając nad bezpieczeństwem rodziny. W sytuacji zagrożenia dorosłe ptaki bronią potomstwa, uderzając skrzydłami i atakując dziobem.
W okolicach Pułtuska, nad Narwią i w Puszczy Białej, obserwujemy od kilku lat udane (choć nie co roku) lęgi łabędzia krzykliwego. W zimę ptaki można spotkać odpoczywające na rzece. Tak było w tym roku – w styczniu kilka razy łabędzie krzykliwe lądowały i odpoczywały na niezamarzniętym fragmencie rzeki.
Łabędź krzykliwy żywi się głównie roślinami wodnymi, a także mięczakami i owadami.
Ciekawostka
Nazwa gatunku pochodzi od wydawanego przez niego głośnego, donośnego głosu, przypominającego klangor żurawi, który można usłyszeć zwłaszcza w locie.

Nazwa łacińska: Cygnus cygnus
Nazwa angielska: Whooper Swan
Nazwa niemiecka: Singschwan
Długość ciała: 140–165 cm
Rozpiętość skrzydeł: 200–235 cm
Masa ciała: 7,5–12,5 kg
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze