Postanowiliśmy zrobić mały rekonesans po kuchniach w państwowych przedszkolach. Chcieliśmy sprawdzić, jak placówki w naszym regionie przygotowują się do nowych, bardziej szczegółowych wytycznych Ministerstwa Zdrowia dotyczących żywienia (wchodzą w życie 1 września 2026 r.). Czy wyprzedziły ministerialne rozporządzenie i wprowadziły zdrowe menu dużo wcześniej?
Naszą wędrówkę po przedszkolnych kuchniach rozpoczynamy w Przedszkolu Miejskim nr 4 z Oddziałami Integracyjnymi w Pułtusku. Już od progu widać, że zdrowe nawyki nie są tu tylko hasłem. Naprawdę jest tu „Zdrowo! Smacznie! Kolorowo!”
Zapewne nowe wytyczne dotyczące żywienia będą w wielu miejscach oznaczać prawdziwą kuchenną rewolucję, ale nie w Przedszkolu Miejskim nr 4 z Oddziałami Integracyjnymi w Pułtusku. Tu zmiany będą jedynie kosmetyczne – zdrowe zasady wprowadzane są bowiem systematycznie, od lat.
W porze śniadania trafiamy na prawdziwą ucztę dla oka i podniebienia. Na stołach czeka „szwedzki stół”: urozmaicony, kolorowy, pachnący, pełen świeżych warzyw, wędlin, serów, miodu. Obok pieczywa i dodatków stoją kubeczki z kakao, herbatą oraz wodą. Dzieci same komponują swoje śniadanie, sięgając po to, na co mają ochotę. Kolory na talerzach mieszają się z dziecięcym gwarem. Papryka, ogórek, pomidor nie są obowiązkowym czy incydentalnym dodatkiem, ale codziennym elementem posiłku. I wygląda na to, że maluchom bardzo się to podoba. Nakładają śniadanie na talerze, na chleb, podają sobie miseczki z sałatką warzywną i ze smakiem jedzą to, co im przygotowano.
– Od 1 września wytyczne są bardziej uszczegółowione, ale tak naprawdę w naszym przedszkolu niewiele się zmieni – mówi nam dyrektor placówki, Lidia Sadowska. – Pojawi się na przykład jeden dzień w tygodniu całkowicie warzywny – od śniadania po podwieczorek. Nie będziemy wtedy podawać mięsa.
- Będzie to po prostu przedszkolny „dzień wege”. Mięsko dzieci lubią, warzywka niekoniecznie, ale coraz częściej się do nich przekonują – uśmiecha się Beata Chażyńska, która współtworzy przedszkolne menu. – Wprowadzałyśmy już leczo warzywne bez mięsa i dzieci zaczęły je jeść. Okazuje się, że wcale nie jest takie złe.
Nowe smaki wprowadza się w przedszkolu często. Metodą małych kroków.
– Czasem podajemy składniki osobno, na przykład ryż oddzielnie. Dzieci same decydują czy chcą go wymieszać z innym produktem np. sosem warzywnym. To metoda prób i błędów, ale działa! Przygotowujemy dzieci w ten sposób na wrześniowe zmiany – tłumaczy B. Chażyńska.
Rodzice – jak podkreślają pracowniczki przedszkola – mocno wspierają działania związane ze zdrowym żywieniem. W przedszkolu przy ulicy Krajewskiego i przy ul. Konopnickiej zasada jest prosta: korzystać z tego, co daje sezon.
– Kiedy jest sezon na botwinkę, to jest botwinka. Jesienią mamy dzień dyni i wtedy zupa dyniowa pojawia się w różnych odsłonach – krem, tradycyjna zupa – opowiada B. Chażyńska.
Dzieci jedzą też czasami pizzę – ale w wersji przedszkolnej, robionej na miejscu. Do każdego posiłku podawane jest ciemne pieczywo i dużo świeżych warzyw.
– Ku naszemu zaskoczeniu dzieci bardzo lubią paprykę. Podchodzą, biorą i po prostu ją chrupią – mówi dyrektor.
W przedszkolnej kuchni wiele rzeczy powstaje od podstaw. To np. jogurt z truskawkami, pieczone pasztety, ciasteczka czy babeczki marchewkowe. Dzieci chętnie jedzą też mus z kaszy jaglanej z truskawkami i bananem, czasem z odrobiną miodu.
– Wprowadzamy także owsianki z owocami, naleśniki ze szpinakiem czy różne pasty – jajeczną albo sojową. Trochę je „przemycamy”, aby dzieci je polubiły – śmieją się panie Lidia i Beata.
Jednym z hitów przedszkolnego menu w PM 4 są placuszki z białego sera, z dodatkiem jajka i niewielkiej ilości mąki, podawane z sałatką owocową. Popularnością cieszą się także placuszki z jabłkami czy naleśniki.
Zgodnie z nowymi zasadami w tygodniu będzie musiały pojawić się jeden obiad bezmięsne, oparte m.in. na roślinach strączkowych (w naszym przedszkolnym jadłospisie znajdują się zupy i potrawy na bazie fasoli, grochu, soczewicy, ciecierzycy).
– Będziemy zastępować białko zwierzęce białkiem roślinnym – dodaje B. Chażyńska. – Dlatego pojawiają się u nas fasolowa czy grochówka. Dla dzieci, które nie piją zwykłego mleka, zamawiamy mleko roślinne (sojowe, owsiane, migdałowe).
Nowe przepisy ograniczają smażenie – potrawy przygotowane w ten sposób nie mogą pojawiać się w menu dla dzieci częściej niż dwa razy w tygodniu. W Przedszkolu nr 4 ten problem nie istnieje.
– U nas praktycznie nie smażymy. Wszystko przygotowywane jest w piecu parowym – kotleciki, ryba czy mięso – wyjaśnia B. Chażyńska.
Jeśli dzieci zostają w przedszkolu dłużej, po godzinie 15:30 dostają jeszcze lekką przekąskę – najczęściej kanapki. Zasada jest jednak jedna i niezmienna: przy każdym posiłku musi pojawić się owoc lub warzywo. Przedszkole przygotowuje też własne soki, kompoty z mrożonych owoców i delikatnie słodzone herbatki owocowe. Jeszcze kilka lat temu dzieci niechętnie sięgały po wodę czy herbatki owocowe. Dziś piją je bez problemu, zamiast słodzonych napojów. Woda dla dzieci jest zawsze dostępna na salach przez cały dzień.
Placówka stawia także na edukację rodziców – organizuje spotkania i udostępnia materiały dotyczące zdrowego żywienia.
– Świadomość naprawdę rośnie – podkreśla dyrektor. – A my staramy się robić wszystko, żeby dzieci jadły zdrowo. Nie kupujemy przetworzonych produktów, większość rzeczy przygotowujemy sami.
Nic więc dziwnego, że – jak przyznaje Lidia Sadowska – największe rachunki za zakupy żywieniowe w przedszkolu dotyczą… owoców i warzyw.
– Bo nasza zasada jest prosta – podsumowuje dyrektor – Zdrowo. Smacznie. Kolorowo.
Rozporządzenie Ministerstwa Zdrowia w pigułce:
Nowe zasady wprowadza od 1 września 2026 r. Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 16 lutego 2026 r. w sprawie grup środków spożywczych przeznaczonych do sprzedaży dzieciom i młodzieży w jednostkach systemu oświaty oraz wymagań, jakie muszą spełniać środki spożywcze stosowane w ramach żywienia zbiorowego dzieci i młodzieży w tych jednostkach Dz.U. 2026 poz. 197.
Co zmienia się w stołówkach? Rozporządzenie wprowadza nowe wymagania dotyczące komponowania jadłospisów w przedszkolach i szkołach - co najmniej raz w tygodniu posiłek obiadowy w pełni roślinny na bazie nasion roślin strączkowych, preferencja w podawaniu wody w żywieniu zbiorowym, wymóg co najmniej dwa razy w tygodniu przygotowywania zup na wywarach warzywnych, zmniejszenie ilości cukru dodanego do przygotowywanych napojów w stołówkach, zwrócenie uwagi na produkty sezonowe i lokalne, możliwość zamiany produktów mlecznych ich roślinnymi odpowiednikami, podkreślenie roli produktów zbożowych pełnoziarnistych. Wprowadzono obowiązek zapewnienia dzieciom na dietach roślinnych alternatywnej potrawy roślinnej bez dodatku produktów odzwierzęcych, w dni, w których serwowane są posiłki mięsne i rybne.
Cel zmian? Poprawa zdrowia najmłodszych. Statystyki od lat alarmują o rosnącej liczbie dzieci z nadwagą i otyłością. Zdaniem ekspertów odpowiednie nawyki żywieniowe kształtowane w przedszkolu i szkole mogą w przyszłości ograniczyć ryzyko chorób przewlekłych, takich jak cukrzyca czy choroby serca.
Czy wszystkie przedszkola w Pułtusku są gotowe na żywieniową rewolucję? W kolejnych odsłonach naszego cyklu zajrzymy do następnych placówek i sprawdzimy, jak wygląda ich codzienne menu.
Anna Jadaś

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze