Reklama

Opieka nad seniorami to dziś luksus?

W Polsce brakuje dziś co najmniej 20 tys. wykwalifikowanych opiekunów osób starszych. Liczba ta będzie rosła wraz ze starzeniem się społeczeństwa. Problem nie wynika z braku chętnych do pracy w zawodzie opiekuna. Wielu Polaków wykonuje tę pracę za granicą. Systemy ubezpieczenia pielęgnacyjnego w krajach takich jak Niemcy, Austria czy Norwegia realnie wspierają rynek i doceniają znaczenie tego zawodu. W naszym kraju sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

Brakuje finansowania, a ciężar opieki spada na rodziny. Obecnie około 3 mln nieformalnych opiekunów zajmuje się osobami starszymi, najczęściej bez wsparcia instytucjonalnego. Profesjonalnych opiekunów jest wielokrotnie mniej - jedynie około 200–250 tys. 

Marek Benio i luka w systemie 

Dr Marek Benio, wiceprezes Europejskiego Instytutu Mobilności Pracy, na łamach Medonetu zwraca uwagę na błędne koło obecnej sytuacji. Jak twierdzi, państwu bardziej opłaca się wspierać usługi opiekuńcze niż tracić aktywnych zawodowo podatników, którzy rezygnują z pracy, aby opiekować się chorymi rodzicami. 

Reklama

Braki systemu kształcenia pogłębiają trudności. Wiele osób trafia do zawodu przypadkowo i dopiero z czasem zdobywa doświadczenie. To pokazuje skalę problemów w obszarze, który powinien stanowić fundament polityki społecznej. 

Koszty: 35–60 zł za godzinę 

Niedobór kadr bezpośrednio wpływa na ceny usług. Dziś godzina opieki to przeciętnie 35–55 zł, a w dużych miastach ponad 60 zł. Opieka całodobowa kosztuje 7–10 tys. zł miesięcznie, a w bardziej wymagających przypadkach nawet 12 tys. zł. Pobyt w placówkach całodobowych lub dziennych oznacza 4–12 tys. zł miesięcznie, w zależności od regionu i standardu. 

Reklama

Dla wielu rodzin są to kwoty zaporowe. Jak wynika z obserwacji Benio, rodziny szukają oszczędności, często kosztem bezpieczeństwa i jakości opieki. Przejmują część obowiązków, ograniczają liczbę godzin wsparcia, zatrudniają osoby bez kwalifikacji czy odwlekają decyzję o profesjonalnej pomocy. Rodziny kierują także osoby starsze do szpitali nie z powodów medycznych, lecz organizacyjnych. 

Zasiłek 215 zł to za mało 

Obecne formy wsparcia finansowego są niewystarczające. Zasiłek pielęgnacyjny na poziomie nieco ponad 215 zł ma według eksperta wartość około 215 zł, a usługi gminne obejmują zwykle tylko kilka godzin tygodniowo i są uzależnione od dochodu. Rodziny mogą też skorzystać z ulg rehabilitacyjnych, umożliwiających odliczenie części wydatków, oraz świadczenia pielęgnacyjnego, ale dotyczy ono opieki nad osobami z niepełnosprawnością od dzieciństwa — osoby starsze pozostają poza systemem. Dostępne jest też finansowanie sprzętu z PFRON. Jednak to za mało. 

Reklama

Największym problemem jest brak powszechnego ubezpieczenia opiekuńczego - rozwiązania, które w wielu krajach Europy i świata jest fundamentem systemu. Bez niego cały ciężar, zarówno finansowy, jak i emocjonalny, nadal spoczywa na rodzinach. 

Ukraińcy, Filipińczycy, Nepalczycy ratują system 

Dziś ogromną rolę w systemie odgrywają opiekunowie z zagranicy. Raport Polskiego Stowarzyszenia Opieki Domowej z 2024 r. wskazuje, że około 68 proc. osób wykonujących ten zawód stanowią pracownicy spoza Unii Europejskiej. W kraju jest ich co najmniej 30–50 tys., choć skala może być większa. 

Reklama

Benio tłumaczy, że dane dotyczące cudzoziemców są niedoszacowane, bo większość pracuje nieformalnie lub dorywczo, na przykład z wynagrodzeniem wypłacanym do ręki lub w zamian za mieszkanie. Skala zjawiska szarej strefy z definicji nie daje się dokładnie zmierzyć. 

Ekspert przywołany przez Medonet jasno mówi, że nie jest to kwestia wyboru. - W nadchodzącym wielkim przejściu demograficznym opiekunowie spoza Polski i UE będą jedynym sposobem utrzymania podaży usług opiekuńczych. Nie dlatego, że cudzoziemcy są tańsi, ale dlatego, że w ogóle są - zauważa wiceprezes Europejskiego Instytutu Mobilności Pracy. 

Reklama

Najwięcej opiekunek pochodzi dziś z Ukrainy, Białorusi i Mołdawii, ale szybko rośnie liczba pracowników z Azji, m.in. z Filipin, Nepalu i Indii. Wielu z nich ma formalne przygotowanie zawodowe lub wyniesione z tradycji doświadczenie w opiece nad starszymi członkami rodziny. 

Problemem pozostają jednak bariery - językowe, kulturowe, a przede wszystkim administracyjne. Jak podkreśla ekspert, procedury wizowe i dostęp do rynku pracy dla tej grupy są zbyt skomplikowane, a sami pracownicy traktowani są jak niewykwalifikowani pracownicy fizyczni. 

Reklama

Opiekunowie domowi wykonują jedną z najtrudniejszych i najbardziej odpowiedzialnych prac - wymagającą wiedzy, empatii i ogromnej odporności psychicznej. Mimo to ich rola wciąż nie jest odpowiednio doceniana ani finansowo, ani systemowo. Bez nich system opieki nad osobami starszymi nie ma szans przetrwać. Bez zmian w podejściu państwa również oni nie będą w stanie dłużej go utrzymywać. 

Więcej informacji - tutaj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/05/2026 11:55
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo pultusk24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości