Wystarczył ułamek sekundy, by codzienne oczekiwanie na przystanku zamieniło się w dramatyczną walkę z czasem. We wtorek 3-letni chłopiec wykorzystał moment nieuwagi mamy, wsiadł do autobusu komunikacji miejskiej i odjechał. Dzięki błyskawicznej reakcji 40-letniej kobiety oraz wzorowej współpracy służb, historia zakończyła się szczęśliwie.
Błyskawiczna skoordynowana akcja
Kobieta, która opiekowała się na przystanku trójką dzieci, natychmiast po zorientowaniu się w sytuacji zadzwoniła pod numer alarmowy 112. Funkcjonariusze policji skontaktowali się z dyspozytorem Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego, na podstawie rozkładu i monitoringu szybko wytypowali pojazd, którym podróżował maluch, zatrzymali odpowiedni autobus na trasie i zabezpieczyli dziecko. Chłopiec cały i zdrowy wrócił w ramiona mamy. Przeprowadzone na miejscu badanie wykazało, że kobieta była trzeźwa.
Apel służb o czujność
Sytuacja ta jest przestrogą, jak nieprzewidywalne potrafią być małe dzieci w pobliżu ruchliwych ulic i węzłów przesiadkowych.
Policja apeluje do wszystkich opiekunów o wzmożoną uwagę w pobliżu przystanków i środków transportu zbiorowego. W sytuacji nagłego zaginięcia dziecka kluczowy jest czas — należy natychmiast powiadomić służby ratunkowe, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze