Szybka reakcja po ogłoszeniu wyników matury okazała się kluczowa dla wielu tegorocznych absolwentów. Każdy maturzysta ma prawo złożyć wniosek o wgląd do swojej pracy. To pierwszy krok w procedurze, która może skutkować zmianą wyniku, a nawet przyznaniem świadectwa dojrzałości. W tym roku liczba osób zainteresowanych wglądem do prac była wyjątkowo duża.
Historie maturzystów, opisywane przez Onet, pokazują, jak ważny jest szybki dostęp do tej procedury.
Przykładem jest Kuba z Dolnego Śląska, który dowiedział się, że nie zdał egzaminu z języka polskiego. Rozmówcy portalu zabrakło jednego punktu do wymaganego progu zdawalności. Kuba wyliczył, że ma wątpliwości co do kilku nieprzyznanych mu punktów. Wniosek o wgląd złożył już godzinę po ogłoszeniu wyników, a dwa tygodnie później obejrzał swoją pracę. Ostatecznie komisja przyznała mu brakujący punkt, a rozmówca Onetu otrzymał świadectwo dojrzałości.
Kubie pomagała nauczycielka Natalia Mikołajczyk. Kobieta w rozmowie z Onetem relacjonuje, że w ubiegłym roku jedna z jej podopiecznych dzięki odwołaniu uzyskała aż 11 dodatkowych punktów z egzaminu rozszerzonego z języka polskiego. Mikołajczyk tłumaczy, że egzaminator uznał wówczas, iż tylko jeden z trzech przywołanych przez uczennicę utworów został wykorzystany funkcjonalnie, a dwa pozostałe jedynie częściowo. W odwołaniu udało się jednak wykazać, że wszystkie trzy utwory spełniały wymagania.
Kolejna historia opisywana przez Onet dotyczy absolwentki z Wielkopolski, która wybrała biologię jako przedmiot dodatkowy z myślą o rekrutacji na studia medyczne. W dniu ogłoszenia wyników jej wątpliwości wzbudziło jedno zadanie, za które otrzymała zero punktów, mimo że była pewna swojej odpowiedzi. Po odwołaniu od pierwotnej oceny uzyskała cztery dodatkowe punkty, a w dokumencie z OKE wskazano, że przyczyną korekty była "usterka techniczna egzaminatora w przenoszeniu punktów na kartę odpowiedzi" — opisuje Onet. Otrzymane punkty okazały się kluczowe podczas rekrutacji dziewczyny na studia.
Więcej informacji - tutaj
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze