Stan poczekalni autobusowej w ostatnim czasie budzi emocje wśród użytkowników – nie bez powodu. W budynku codziennie można potkać osoby będące pod wpływem alkoholu, dochodzi tam do aktów wandalizmu, co przekłada się na dyskomfort podróżnych, a co za tym idzie - na złą opinię o tym miejscu. W sieci pojawiają się nie tylko różnego rodzaju pomysły na poprawę sytuacji, ale także wiele zarzutów. Właśnie do tych zarzutów odnosi się spółka Eco Pułtusk, odpowiadająca za czystość w poczekalni oraz wokół niej.
Spółka w oświadczeniu poinformowała, że zgodnie z obowiązującą umową, pracownicy dwa razy dziennie tj. o 6.00 oraz 13.00 dokonują prac porządkowych w poczekalni, uzupełniają środki czystości oraz odbierają odpady. Czasem dodatkowo pracownicy sprzątają poza harmonogramem, w ramach tak zwanego sprzątania interwencyjnego. Harmonogram wykonywania tych prac wraz z podpisami osób sprzątających znajduje się w pomieszczeniu socjalnym wewnątrz budynku poczekalni. Eco Pułtusk zaznacza przy tym, że nie odpowiada za zachowanie przebywających tam osób, a wszelkie akty wandalizmu czy niepokojące sytuacje są zgłaszane do służb.
W oświadczeniu znalazły się też gorzkie słowa o zachowaniu osób przebywających na terenie poczekalni:
Codziennością jest, że pracownicy spółki spotykają się z wulgarnym zachowaniem oraz wyzwiskami kierowanymi w stronę osób sprzątających. Mimo napotykanych utrudnień oraz zastawania toalet i pomieszczenia poczekalni w niejednokrotnie opłakanym stanie, pracownicy spółki każdego dnia dokładają wszelkich starań, żeby przywrócić pomieszczenia do stanu używalności.
Temat sytuacji na ternie poczekalni poruszyła w mediach społecznościowych radna Małgorzata Dąbrowska. Poinformowała też, że zamierza go poruszyć na następnej sesji Rady Miejskiej w Pułtusku. Czy radni wypracują jakieś rozwiązanie tej sytuacji? Z pewnością powinni.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze