W niedzielę, 18 października, pułtuscy strażacy interweniowali przy ul. Romualda Traugutta, gdzie na wysokim drzewie utknął kot.
Zgłoszenie o kocie, który nie potrafił samodzielnie zejść z gałęzi, wpłynęło od wolontariuszek pułtuskiego Stowarzyszenia „Pan Kot”. Na miejsce zadysponowano jeden zastęp z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej KP PSP w Pułtusku (3 ratowników) wraz z podnośnikiem koszowym.
Podczas próby zdjęcia czworonoga z wysokości, zwierzę zeskoczyło na ziemię. Czekające na dole wolontariuszki natychmiast je zabezpieczyły, a wezwana na miejsce Straż Miejska przetransportowała kota do gabinetu weterynaryjnego. Badania wykluczyły złamania – kotka była jedynie potłuczona po upadku.
Zwierzę, nazwane przez opiekunów Willow, przeszło pod bezpośrednią opiekę Stowarzyszenia „Pan Kot”, gdzie otrzymuje leki i dochodzi do siebie. Stowarzyszenie podziękowało osobom zaangażowanym w akcję:
Z całego serca dziękujemy strażakom z Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Pułtusku za błyskawiczny przyjazd, zaangażowanie i gotowość do ratowania każdego, nawet najmniejszego kociego życia! Podziękowania kierujemy również do Straży Miejskiej oraz naszych niezawodnych dziewczyn, Oli i Moniki, za szybką i skuteczną reakcję.
Pan Kot przypomina jednocześnie o trwającej zbiórce funduszy. Pod opieką organizacji przebywa obecnie ponad 65 kotów, a koszty badań, leczenia i pobytu nowej podopiecznej w lecznicy generują kolejne obciążenia finansowe.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze