To "post ostatniej szansy", który właśnie obiega media społecznościowe. Dwa wesołe, kontaktowe samce przebywają obecnie w gminnym punkcie przetrzymania w Pułtusku. Jeśli w ciągu najbliższych dni nie znajdą domów, trafią do przepełnionego schroniska. Wolontariusze i strażnicy miejscy apelują: pomóżcie nam zmienić ich przeznaczenie.
Rzeczywistość pułtuskiej "przechowalni" jest nieubłagana - 30 dni i ."przeprowadzka" do schroniska. Wolontariusze z grupy PsiaMać nie kryją obaw. Przepełnienie w schroniskach, stres związany z nagłą zmianą otoczenia i setki szczekających psów to rzeczywistość, która dla psów lgnących do człowieka jest prawdziwym dramatem. – Dla nich wyjazd do schroniska może oznaczać koniec normalnego życia. Szukamy domów, które uratują je przed kratami – czytamy w dramatycznym apelu wolontariuszy.
Oba psy to młode, pozytywnie nastawione do świata samce. Mimo bezdomności nie straciły zaufania do ludzi – są kontaktowe i spragnione towarzystwa. Gmina Pułtusk zapewnia pełne wsparcie dla przyszłych właścicieli:
Kastracja: na koszt gminy (zgodnie z umową adopcyjną).
Czipowanie: bezpłatne, zapewniające bezpieczeństwo psu.
Zdrowie: oba zwierzaki są już zaszczepione.
Czasu jest dramatycznie mało, ale los tych psów wciąż leży w rękach mieszkańców Pułtuska i okolic. Każde udostępnienie informacji, każdy telefon do znajomych zwiększa ich szansę na życie na własnej kanapie zamiast za betonowym murem.
Osoby zainteresowane adopcją lub stworzeniem domu tymczasowego proszone są o pilny kontakt:
Straż Miejska w Pułtusku: tel. 510 713 731 lub 505 013 175
Kontakt przez wolontariat: PsiaMać Wolontariat Pułtusk





Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze