Dziś przy kościółku pw. św. Rocha w Sadykrzu zrobiło się wyjątkowo gwarno. Na tradycyjne święcenie zwierząt mieszkańcy przyprowadzili swoich czworonożnych i skrzydlatych podopiecznych. Były psy i koty, pojawiły się kury, a największe zainteresowanie wzbudził oczywiście koń a w zasadzie klacz imieniem Rama.
Zwyczaj nie jest przypadkowy. Święty Roch od wieków uważany jest za patrona zwierząt domowych i gospodarskich, ale w wielu miejscach związane z jego wspomnieniem odpusty i nabożeństwa łączą się właśnie z błogosławieństwem zwierząt. Według tradycji, gdy ciężko chory Roch znalazł się w odosobnieniu, pies przynosił mu chleb i pomógł mu przetrwać. Dlatego na przedstawieniach świętego bardzo często towarzyszy mu właśnie pies.
W Sadykrzu stary zwyczaj wciąż żyje. I chyba trudno o bardziej sympatyczny widok niż zgromadzenie przed niewielkim kościółkiem, w którym obok ludzi, właścicieli czworonogów, na swoją kolej cierpliwie – albo trochę mniej cierpliwie – czekają pieski, kotki, kury i Rama!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze