Reklama

Mama kazała wypić i nie pytać - 40 lat temu miliony Polaków przyjęły płyn Lugola. Pamiętacie?

Katastrofa w Czarnobylu z 26 kwietnia 1986 r. była jednym z najpoważniejszych wypadków jądrowych w historii. Informacje o awarii dotarły do Polski z opóźnieniem, a skala zagrożenia przez długi czas pozostawała niejasna. Władze ZSRR przez pierwsze dni milczały, a oficjalny komunikat pojawił się dopiero po dwóch dobach. 

Jak przypomina Medonet pierwsze sygnały o problemach w czarnobylskiej elektrowni pojawiły się poza granicami ZSRR. Szwedzka elektrownia Forsmark wykryła podwyższony poziom promieniowania podczas rutynowej kontroli. Szwedzi wykluczyli lokalny incydent i naturalne źródła promieniowania, wskazując, że radioaktywny opad pochodził z ZSRR. Analiza kierunku wiatru i składu izotopowego cząsteczek sugerowała, że źródłem był duży reaktor energetyczny pracujący na paliwie uranowym. 

Władze radzieckie, pod presją międzynarodową, wydały lakoniczny komunikat, informując, że w elektrowni jądrowej w Czarnobylu doszło do wypadku, jeden z reaktorów został uszkodzony, a poszkodowanym udzielana jest pomoc. Powołano także komisję rządową do zbadania sprawy. 

Reklama

Masowe podanie płynu Lugola w Polsce 

W Polsce decyzja o masowym podaniu płynu Lugola zapadła 29 kwietnia 1986 r. Obawiano się skażenia radioaktywnym jodem (I‑131), który mógł trafić do mleka, a następnie do tarczyc dzieci. Prof. Zbigniew Jaworowski, radiolog kierujący wówczas Zakładem Higieny Radiacyjnej w Centralnym Laboratorium Ochrony Radiologicznej, podkreślał, że naukowcy najbardziej bali się, iż radioaktywny jod przedostanie się do mleka, a stamtąd do organizmów najmłodszych. 

Decyzję podjęto centralnie, a płyn Lugola miał być podawany przede wszystkim dzieciom i młodzieży do 18. roku życia, w tym noworodkom, niemowlętom oraz kobietom w ciąży. W niektórych regionach preparat otrzymywali także dorośli. Celem było "zablokowanie" tarczycy stabilnym jodem, aby nie wchłonęła radioaktywnego jodu z powietrza i żywności. 

Reklama

Największa akcja profilaktyczna w historii polskiej medycyny 

W ciągu trzech dni płyn Lugola przyjęło 18,5 mln Polaków, co stanowiło największą w historii kraju akcję profilaktyczną przeprowadzoną w tak krótkim czasie. Dla porównania, w ZSRR podobne działania rozpoczęto dopiero po miesiącu od katastrofy. 

Wspomnienia osób, które wówczas przyjmowały płyn Lugola, pokazują, jak nagła i masowa była to akcja. Jeden z rozmówców Medonetu wspominał, że został obudzony w środku nocy przez matkę, która kazała mu wypić preparat przypominający wyglądem gencjanę. W jego rodzinie było wielu lekarzy, którzy prawdopodobnie wcześniej dowiedzieli się o konieczności podania płynu Lugola dzieciom, aby uchronić je przed skutkami promieniowania. 

Reklama

W szkołach i przedszkolach dzieci ustawiano w kolejkach i pilnowano, by wypiły płyn do końca, najczęściej pod nadzorem nauczycieli lub pielęgniarek. Część rodziców dowiadywała się o tym dopiero po fakcie, nie mając informacji o możliwych skutkach ubocznych. Brak indywidualnej oceny stanu zdrowia mógł prowadzić do zaburzeń pracy tarczycy u niektórych pacjentów, choć współcześni endokrynolodzy podkreślają, że jednorazowa dawka jodu zwykle nie powoduje poważnych skutków ubocznych. 

Akcja podawania płynu Lugola — kulisy i realia 

Reklama

Płyn Lugola przygotowywano na miejscu, często w pośpiechu i prowizorycznych warunkach — w aptekach, szpitalach i przychodniach. Rozlewano go do plastikowych kubków, kieliszków, strzykawek, a nawet zakrętek. Podawano go masowo, bez wcześniejszych badań czy zgody pacjentów, zwłaszcza dzieci. 

Wielu rodziców wspomina tłumy w przychodniach i aptekach, gdzie czekali z dziećmi na podanie preparatu. W tamtym czasie pojawiały się także różne zalecenia i obostrzenia, takie jak zakaz wypasu bydła czy rekomendacja picia mleka w proszku lub skondensowanego. Wśród ludzi krążyły plotki o skażeniu grzybów, borówek czy nawet o konieczności unikania kontaktu ze zwierzętami domowymi. 

Reklama

Czy akcja była potrzebna? 

Po latach inicjator akcji, prof. Jaworowski, ocenił, że decyzja o masowym podaniu płynu Lugola była zgodna z ówczesną wiedzą, ale z perspektywy czasu uznał ją za niepotrzebną. W rozmowie z "Polityką" w 2011 r. podkreślił, że dawka promieniowania, którą otrzymali Polacy, była minimalna i nie miała znaczenia dla zdrowia. Zaznaczył, że naukowcy i lekarze w tamtym czasie zakładali najgorszy scenariusz i stosowali się do międzynarodowych zaleceń, które nakazywały dużą ostrożność. 

Reklama

Profesor przypomniał, że według raportu Komitetu Naukowego ONZ ds. Skutków Promieniowania Atomowego (UNSCEAR) z 2000 r., w ciągu 20 lat po katastrofie w Czarnobylu na obszarach Rosji, Ukrainy i Białorusi odnotowano około 1800 przypadków raka tarczycy u dzieci, z czego blisko 95 proc. było całkowicie uleczalnych. Wskazywał również, że wzrost wykrywalności nowotworów mógł wynikać z intensywnych badań przesiewowych, które przed 1986 r. nie były prowadzone na taką skalę. 

Ochrona dzieci była najważniejsza 

Reklama

Eksperci są dziś zgodni, że najbardziej uzasadnione medycznie było podanie stabilnego jodu dzieciom, noworodkom i kobietom w ciąży, ponieważ ich tarczyce są najbardziej wrażliwe na wchłanianie radioaktywnego jodu. W ich przypadku podanie płynu Lugola mogło ograniczyć ryzyko późniejszych zachorowań. 

Akcję podawania płynu Lugola należy oceniać w kontekście realiów 1986 r. — przy ograniczonym dostępie do informacji, braku nowoczesnych modeli przewidywania rozprzestrzeniania się skażenia i pod presją czasu. Dodatkowo sytuację komplikowało milczenie władz ZSRR, które przez długi czas nie przekazywały rzetelnych danych o skali katastrofy.  Więcej informacji - tutaj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/04/2026 13:10
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo pultusk24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości