Reklama

Zmarła na bloku operacyjnym – nowe fakty w sprawie śmierci kobiety

09/02/2018 17:15

Kobieta zmarła na bloku operacyjnym, nie w karetce. Szpital nie chce komentować.

Wydarzenie przebiegało w następujący sposób.

Karetka przyjechała po pacjentkę około godz. 17.00 lekarz zdecydował o konieczności natychmiastowego przewiezienia pacjentki do najbliższego szpitala. Po przyjeździe do szpitala w Pułtusku okazało się, że lekarz dyżurny odmówił przyjęcia kobiety.

Od tej chwili sytuacja przybrała dramatyczny przebieg. Lekarz dyżurny, odmawiając przyjęcia pacjentki, za pośrednictwem koordynatora Centrum Pogotowia Ratunkowego próbował ustalić dla niej miejsce w innym szpitalu. Kiedy okazało się, że stan pacjentki nie pozwala na transport karetką, wezwano lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Niestety, zanim helikopter medyczny przybył do Pułtuska, stan kobiety pogorszył się tak bardzo, że potrzebna była natychmiastowa reanimacja na miejscu. Wówczas pacjentkę próbowano ratować na bloku operacyjnym w pułtuskim szpitalu. Niestety bezskutecznie. Informacje potwierdza Prokurator Rejonowa Jolanta Świdnicka.

Reklama

W najbliższym czasie zostaną przesłuchane wszystkie osoby mające związek ze sprawą. Kluczowe znaczenie będzie miała sekcja zwłok, która zostanie przeprowadzona w przyszłym tygodniu.

Szpital w Pułtusku nie chciał nam udzielić żadnych informacji na ten temat, na czas trwania postępowania w prokuraturze. Zostaliśmy poinformowani jedynie, za pośrednictwem pracownika sekretariatu, że „stanowisko w tej sprawie dostępne jest na stronie”. Niestety na stronie szpitala Powiatowego Gajda-Med takiej informacji nie znaleźliśmy. Czekamy na odpowiedz na piśmie.

Reklama

Sprawą interesują się ogólnopolskie media.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2018-02-09 19:36:16

    Jest szpital ,,a jakoby go nie było,,.W ostatnich latach jest coraz gorzej.Poradnie specjalistyczne też na,,minus,,.Nie ma chirurga naczyniowego,nie ma kardiologa,do endokrynologa funkcjonuje jakaś ,,lista oczekujących na zapis,,na którą też ciężko się dostać,na USG ciężko się zapisać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-02-09 19:41:49

    Szkoda ze to nie trafiło się naszym reformatorom służby zdrowia i tym którzy tak chwalą ten przytułek zwany szpitalem. Współczuję rodzinie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-02-09 20:33:47

    Ten szpital to jakaś porażka , byliśmy kiedyś z trzy miesięcznym dzieckiem po godzinie oczekiwania lekarz nawet nie spojrzał na dziecko, był bardzo nieprzyjemny, przepisał jakieś śmieszne syropy i kazał jechać do domu.Pojechalismy więc do Makowa Mazowieckiego i tam dopiero zajęli się niemowlęce. Dziecko oczywiście zostało w szpitalu .- tylko że nie w Pułtusku - przykre to jest że pracują tu jakieś konowale

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo pultusk24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości