Reklama

Zaburzenia i choroby psychiczne jedną z głównych przyczyn samobójstw w Polsce

16/01/2026 15:58

​​​​​​​Jak wynika z policyjnych danych, nie ustalono przyczyn ponad 36% zamachów samobójczych w pierwszych trzech kwartałach 2025 roku. W przeszło 30% z 11,3 tys. przypadków do dramatu dochodziło z powodu choroby psychicznej lub zaburzeń psychicznych. Do blisko 11% tragedii przyczynił się zawód miłosny. W statystykach widnieją też kwestie dotyczące m.in. nieporozumień bądź przemocy w rodzinie czy problemów w szkole lub pracy. Natomiast najmniej, tj. po kilka wskazań, ma HIV lub AIDS, a także niepożądana ciąża. 

Trudności z ustaleniem

Dane udostępnione przez Komendę Główną Policji (KGP) wskazują przyczyny popełnienia zamachów samobójczych w pierwszych trzech kwartałach 2025 roku. Przy tym informacje o danej osobie mogą występować w kilku miejscach. Na czele tego zestawienia znajduje się nieustalony powód – 4,1 tys. (rok wcześniej – 4,3 tys.). W analizowanym okresie ogólna liczba osób, które dokonały zamachów samobójczych, wyniosła 11,3 tys. (pierwsze trzy kwartały 2024 roku – 11,5 tys.). Zgonem zakończyły się działania podjęte przez 3,6 tys. z nich (poprzednio – 3,7 tys.).

Reklama

– W wielu przypadkach przyczyna zamachu samobójczego pozostaje nieustalona, ponieważ dane KGP opierają się głównie na informacjach zebranych w toku czynności dochodzeniowych. Często brakuje jednoznacznych dowodów, np. listów pożegnalnych czy relacji świadków, które pozwoliłyby określić motywację. W dodatku osoby w kryzysie często nie ujawniają otoczeniu swoich trudności emocjonalnych lub maskują je pod pozorem codziennego funkcjonowania – komentuje dr Daria Biechowska, wiceprzewodnicząca Sekcji Naukowej Suicydologii Polskiej Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego.

Jak podkreśla Michał Pajdak, wykładowca akademicki i ekspert z platformy ePsycholodzy.pl, policyjne statystyki z definicji są narzędziem administracyjnym, a nie rekonstrukcją historii życia danej osoby. Policja opiera się na dostępnych, zewnętrznych informacjach, tj. zeznaniach rodziny, znajomych, dokumentacji i pozostawionych zapiskach. Bardzo często te źródła są fragmentaryczne, sprzeczne albo milczące w kluczowych momentach. Jeśli nie ma jednoznacznych danych, funkcjonariusze – w sposób zasadny – wpisują kategorię „nieustalony”, zamiast sztucznie przypisywać zdarzenie do pozornie pasującego powodu.

Reklama

– Nie da się prowadzić dobrej polityki prewencyjnej, jeśli nie znamy przyczyn zjawiska. Różnego rodzaju trudności w życiu człowieka mogą wpływać na podjęcie przez niego decyzji o odebraniu sobie życia, zwykle jest to proces rozciągnięty w czasie. A im mniej wiemy o człowieku jako takim, tym trudniej przyczynę ustalić. Pogłębiające się poczucie samotności, izolacja społeczna bądź zerwanie kontaktów, a także przekonanie o braku możliwej pomocy utrudniają poznanie przyczyny. A to czynniki powiązane z ryzykiem samobójstwa – podkreśla dr Joanna Stojer-Polańska, prawnik, kryminalistyk z Uniwersytetu SWPS.

Kondycja psychiczna

Reklama

Na kolejnych miejscach w zestawieniu powodów zamachów samobójczych widać chorobę psychiczną i zaburzenia psychiczne – 3,4 tys. (poprzednio – 3,3 tys.) oraz zawód miłosny – 1,2 tys. (1,2 tys.). Psycholog Michał Murgrabia z platformy ePsycholodzy.pl zwraca uwagę na wzrost rdr. ww. przypadków. Według eksperta, to pokazuje, że zdrowie psychiczne i relacje bliskie mają kluczowe znaczenie w kontekście ryzyka samobójczego. Sytuacje takie jak zakończenie relacji, zdrada czy odrzucenie mogą być dla niektórych osób przeżyciem, które uruchamia silny kryzys emocjonalny. Edukacja emocjonalna i dostępność wsparcia psychicznego powinny być priorytetem, szczególnie wśród młodych dorosłych.

– Zwiększona liczba przypadków przypisywanych zaburzeniom psychicznym może odzwierciedlać zarówno rzeczywiste pogorszenie kondycji psychicznej społeczeństwa, jak i lepsze rozpoznawanie oraz częstsze odnotowywanie tej kategorii przez funkcjonariuszy. Po okresie pandemii nadal obserwuje się wysoki poziom napięcia emocjonalnego, lęku i obniżonego nastroju, zwłaszcza wśród młodych dorosłych – zaznacza dr Daria Biechowska.

Reklama

Dalej w ww. zestawieniu widzimy nieporozumienie lub przemoc w rodzinie – 888 (rok wcześniej – ponad 1 tys.), inny powód, niewymieniony powyżej – 712 (789), a także problemy w szkole lub pracy – 256 (221). Jak podkreśla dr Joanna Stojer-Polańska, doświadczenie przemocy jest czynnikiem samobójstwa, a są jej różne rodzaje. Ta w rodzinie to zwykle długotrwałe zjawisko, a seksualna może być sytuacją jednorazową i nagłą. Ofiary nie zawsze zgłaszają to organom ścigania, więc ten powód samobójstwa czasami nie będzie łatwy do ustalenia. Ekspertka dodaje, że problemy w szkole i pracy także mogą dotyczyć przemocy, szczególnie psychicznej albo cyberprzemocy, a tego nie widać, jeśli pokrzywdzony o tym nie powie.

– Podłożem nieporozumień są najczęściej chroniczne kłótnie, zimna atmosfera w domu, brak wsparcia emocjonalnego, poczucie bycia niezrozumianym, presja oczekiwań, a także konflikty dotyczące stylu życia, nauki, pracy czy relacji. Przemoc – nawet jeśli jest tylko słowna – ma bardzo silny związek z ryzykiem samobójstwa. Mówimy tu zarówno o przemocy fizycznej, jak i psychicznej, tj. wyzwiskach, upokarzaniu, ośmieszaniu, kontrolowaniu, groźbach czy izolowaniu. Dla dzieci i nastolatków ogromne znaczenie ma także przemoc emocjonalna, polegająca na ignorowaniu, braku zainteresowania, odrzuceniu czy stałym dewaluowaniu ich uczuć – analizuje Michał Pajdak.

Reklama

Różne problemy

Następne w omawianym zestawieniu powodów są takie kwestie, jak śmierć bliskiej osoby – 252 (rok wcześniej – 218), złe warunki ekonomiczne lub długi – 235 (242), choroba fizyczna – 220 (241), a także pogorszenie lub nagła utrata zdrowia – 200 (171). Według dr Darii Biechowskiej, w przypadkach związanych z utratą zdrowia, problemami finansowymi czy żałobą kluczowe znaczenie ma sposób postrzegania sytuacji przez osobę w kryzysie. Często to nie sama trudność życiowa, lecz poczucie bezradności, braku perspektyw i wsparcia prowadzi do nasilenia myśli samobójczych.

Reklama

– Z punktu widzenia zapobiegania najważniejsze jest to, by człowiek w takiej sytuacji nie zostawał z tym poczuciem sam. Bardzo ważne jest to, żeby otoczenie nie oceniało ani nie moralizowało, mówiąc, że ktoś ma gorzej. Trzeba pokazać, że istnieją choćby minimalne możliwości zmiany, np. rozłożenie długu na raty, inne formy leczenia czy wsparcia, szansa przetrwania najtrudniejszego czasu – wyjaśnia Michał Pajdak. 

Natomiast na końcu listy widzimy takie powody, jak nosicielstwo wirusa HIV, choroba AIDS – 2 (rok wcześniej – 3), niepożądana ciąża – 8 (6) oraz mobbing, cybermobbing, znęcanie się – 10 (9). Jak przekonuje psycholog Michał Murgrabia, ekspert z platformy ePsycholodzy.pl, niewielka liczba nie oznacza, że ww. sytuacje nie niosą tak wysokiego ryzyka. Według niego, to może świadczyć o tym, że one są trudne do rozpoznania lub osoby nie dzielą się swoimi doświadczeniami – ani z bliskimi, ani z instytucjami.

Reklama

– Bardzo prawdopodobne jest to, że faktycznych przypadków kryzysów samobójczych związanych z HIV, AIDS, niepożądaną ciążą czy mobbingiem jest więcej niż w policyjnych danych. Część z nich trafia do kategorii nieustalony powód lub innej, bardziej ogólnej. Z punktu widzenia zapobiegania to kolejny sygnał, że nie wystarczy patrzeć na liczby. Trzeba tworzyć takie warunki, by osoby dotknięte stygmatyzującymi problemami mogły bezpiecznie mówić o swojej sytuacji i uzyskać realną pomoc, zanim znajdą się w granicznym kryzysie – podsumowuje Michał Pajdak.

Źródło: MondayNews

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/01/2026 16:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo pultusk24.pl




Reklama