11 lutego Starosta Pułtuski Jan Zalewski złożył rezygnację pełnienia tej funkcji, motywując swoją decyzję tym, że „zrobił wiele dla powiatu pułtuskiego, a teraz przyszedł czas na coś nowego” - jak powiedział nam pytany o powody rezygnacji. W czwartek 26 lutego radni odwołali go ze stanowiska. Przeciwko odwołaniu była radna Nowej Lewicy Róża Krasucka.
Za odwołaniem, przychylając się do wniosku Jana Zalewskiego, zagłosowało 15 radnych, 1 osoba była przeciw. I z pewnością była to radna Róża Krasucka, która jako jedyna wyraziła negatywną opinię na temat decyzji starosty.
- Skoro jest pasmo sukcesów... – zaczęła, odwołując się do wcześniejszego przemówienia Jana Zalewskiego... – Pamiętam te dwa lata wcześniej, kiedy chciał pan zostać starostą i prosił pan o poparcie – ja takowego mu udzieliłam. Jak się wchodzi do polityki, to się ponosi bagaż doświadczeń, zadań czy porażek. Ja rozumiem, że są przemyślenia i człowiek chce mieć w pewnym momencie święty spokój, ale niestety, w polityce tak jest, że trzeba mieć z tyłu głowy siłę woli i możliwość radzenia sobie z porażkami, trudnymi sytuacjami i sukcesami. I ja cały czas powtarzam – sukces jest, ale jest i rezygnacja. To nie jest dla , a przynajmniej dla mnie, dobra informacja.
Radna zadeklarowała też, że w głosowaniu za odwołaniem będzie przeciwna, ponieważ, jak uzasadniała: - Nie po to podjęłam raz decyzję, żeby teraz pana odwoływać. Rozumiem pana osobiste potrzeby, natomiast to wyborcy dają mandat i to wyborcy i oczekują postępowania. (...)
- Natomiast to już jest, panie starosto, początek końca struktury, którą pan dowodzi – spuentowała na koniec w mocnych słowach.
Jan Zalewski obecnie pełni funkcję radnego, jest też szefem powiatowych struktur PSL.


Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze