Powstałe w tym tygodniu Stowarzyszenia „Rozwój Plus” to jeden z najbardziej znaczących ruchów na prawicowej części polskiej sceny politycznej ostatnich miesięcy. Założył je wszak były premier i obecny wiceprzewodniczący PiS Mateusz Morawiecki. Założył i po krótkim czasie dostał ostrzeżenie od prezesa PiS – stowarzyszenie jest niezgodne ze statutem partii!
Inicjatywa wzbudziła spore kontrowersje wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości – rzecznik partii Rafał Bochenek oraz politycy tacy jak Przemysław Czarnek ocenili powstanie stowarzyszenia jako ruch „szkodliwy” i mogący prowadzić do niepotrzebnych podziałów na prawicy. Kandydat PiS na premiera napisał na X: "Kto stawia swój interes ponad dobro Polski — ten mojego wsparcia ani aprobaty nie znajdzie. Ten usłyszy, że to zdrada".
Mimo to jak podały media zapisało się do stowarzyszenia już ponad czterdziestu parlamentarzystów PiS w tym między innymi: Michał Dworczyk – jeden z najbliższych sojuszników byłego premiera, Piotr Müller – były rzecznik rządu, Krzysztof Szczucki –były szef Rządowego Centrum Legislacji, Waldemar Buda - były minister rozwoju, Janusz Cieszyński - były minister cyfryzacji), Marcin Horała - odpowiedzialny wcześniej za projekt CPK a także Ryszard Terlecki. Zapisała się także Maria Koc – parlamentarzystka z naszego okręgu wyborczego. Nie zapisał się Henryk Kowalczyk, który należy do innej frakcji wewnątrz PiS. Nie ma też żadnych informacji o innych działaczach PiS z naszego terenu, którzy zapisaliby się na etapie powstania do stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego.
Mateusz Morawiecki, tworząc własną strukturę ekspercko-społeczną, wyraźnie wykracza poza tradycyjne ramy partyjne Prawa i Sprawiedliwości, budując własne zaplecze polityczne.
Dla obserwatorów politycznych powołanie „Rozwój Plus” jest czytelnym sygnałem dotyczącym ambicji lidera i walki o sukcesję po Jarosławie Kaczyńskim. Choć oficjalnie stowarzyszenie ma wzmacniać całą opozycję, jego autonomia pozwala Morawieckiemu na budowanie własnej, silnej marki osobistej, niezależnej od bieżących perturbacji wewnątrz PiS.
Dlatego też po czwartkowym spotkaniu najwyższych władz PiS rzecznik partii przekazał komunikat, że działalność w tego typu stowarzyszeniu jest sprzeczna ze statutem partii. To ewidentne ostrzeżenie i sugestia, aby się wycofać. Czy tak się stanie, czy parlamentarzyści, którzy się zapisali teraz zrezygnują – zobaczymy.

Mateusz Morawiecki na pikniku w Pułtusku 4 maja 2019 roku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze