Komisja Rewizyjna w nowym składzie przeanalizowała dokumenty finansowe miejskich spółek. O ile Towarzystwo Budownictwa Społecznego ma się dobrze, o tyle stan Pułtuskiego Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych przedstawia się tragicznie. Jak powiedział jeden z członków komisji, radny Sławomir Krysiak podczas sesji, która odbyła się 5 marca, jeśli nie zostaną podjęte drastyczne decyzje właścicielskie, rok 2018 będzie ostatnim rokiem jej istnienia.
Jeszcze w latach 2013-14 spółka odnotowała niewielki zysk - odpowiednio 65 tys zł i 41 500 zł.
W 2015 roku odnotowano pierwszą stratę, która wyniosła ponad 450 tys., w 2016 r prawie 800 tys, a w 2017 r, według wstępnych danych 1 mln 400 tys. Jeśli potwierdzą się wstępne wyliczenia za 2017 rok, to zobowiązania pieniężne spółki wysokości 1 mln 800 tys, nawet gdy pomniejszymy je o należności wysokości 700 tys, przekroczą znacznie wartość jej majątku, który w tej chwili wynosi niecały milion.
Sławomir Krysiak w imieniu komisji zakomunikował, że wobec tragicznej sytuacji spółki, nadszedł czas na drastyczne i radykalne decyzje właścicielskie dotyczące struktury działania przedsiębiorstwa, zatrudnienia itp., i powinny one dotyczyć także Rady Nadzorczej, która pozytywnie opiniowała pracę zarządu spółki.
Obecny na sesji prezes PPUK Sławomir Bloch po wypowiedzi radnego Krysiaka odpowiadał na pytania Ireneusza Purgacza.