„Obława, obława na młode wilki obława. Te dzikie zapalczywe, w gęstym lesie wychowane. Krąg śniegu wydeptany, w tym kręgu plama krwawa. Ciała wilcze kłami gończych psów szarpane!” - fragmentem utworu "Obława" rys historyczny związany z Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych rozpoczęła Izabela Nalewajk, nauczycielka historii w Publicznej Szkole Podstawowej nr 4 w Pułtusku. – Komunistyczna historiografia, jeżeli wspomina w ogóle o żołnierzach podziemia, nazywa ich faszystami, bandytami. Dopiero przemiany demokratyczne po 1989 roku przywróciły i pokazały prawdziwe i skomplikowane losy żołnierzy podziemia antykomunistycznego – mówiła nauczycielka.
Uroczystość zgromadziła na pułtuskim pierwszym cmentarzu przedstawicieli środowisk kombatanckich, służb mundurowych, organizacji społecznych, szkół, władz samorządowych. Po wystąpieniach Izabeli Nalewajk i Ks. Jarosław Arbata złożyli oni kwiaty pod Mogiłą Żołnierzy Polski Podziemnej obwodu Pułtusk.
- Spotykamy się dziś przy symbolicznej mogile Żołnierzy Polski Podziemnej obwodu Pułtusk, aby uczcić pamięć wszystkich patriotów, którzy bohatersko walczyli o niepodległą Polskę - mówił prowadzący uroczystość. - Szczególnie na dzisiejszej uroczystości witam Sztandar Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Obwodu Pułtuskiego, przedstawicieli środowiska kombatanckiego, Wojskowego Centrum Rekrutacji w Wyszkowie.
Reklama
Po wystawieniu warty honorowej i wprowadzeniu pocztów sztandarowych zagrano Hymn Państwowy.
Wartę honorową wystawili w umundurowaniu historycznym rekonstruktorzy z Zespołu Szkół Zawodowych im. Jana Ruszkowskiego - Bartosz Pasztak i Renata Glinka. W mundurach szkolnych - uczniowie I Liceum Ogólnokształcącego Centrum Naukowo-Biznesowego Feniks im. 13 Pułku Piechoty w Pułtusku - Jakub Łukaszewski i Krystian Malinowski. W skład pocztu sztandarowego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Obwodu Pułtusk weszli rekonstruktorzy uczniowie Zespołu Szkół Zawodowych im. Jana Ruszkowskiego: sztandarowy Maciej Wolniak, asystujący Szymon Morawski oraz Michał Świdwa - pracownik Muzeum Regionalnego w Pułtusku. Dowódcą uroczystości był Bartosz Kaczmarczyk, rekonstruktor, uczeń I Liceum Ogólnokształcącego Centrum Naukowo-Biznesowego Feniks.
Podczas swojego wystąpienia Izabela Nalewajk mówiła:
„W 1996 roku Jerzy Szlaski, dziennikarz, pisarz i weteran II konspiracji użył w swojej książce po raz pierwszy określenia „żołnierze wyklęci”, które to określenie podchwycili i artyści, i historycy, i młodzi ludzie. W 2011 roku Sejm RP ustanowił dzień 1 marca Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Tego dnia 1951 roku wykonano wyroki śmierci na 7 członkach zarządu IV głównego Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. Od lat dwutysięcznych praktycznie w Polsce panuje moda na wyklętych, którą kultywują głównie ludzie młodzi. Odbywają się masowe uroczystości. W Pułtusku zwykle spotykamy się przy symbolicznej Mogile Żołnierzy Polski Podziemnej, na napoleonce czy przy byłym ubeckim więzieniu. Tym samym Polacy, w dużej mierze ludzie młodzi, przywrócili pamięć o żołnierzach wyklętych. Oczywiście byli to bohaterowie. Nie wszyscy bohaterowie byli bez skazy. Część była zdemoralizowana, a część się do tej służby nie nadawała. Pamiętać też należy, że wielu partyzantów w partyzantce było od wielu lat, a beznadziejny dla nich rok 1945 jeszcze bardziej sprzyjał demoralizacji. Żołnierze konspiracji oddziału Łupaszki, w ulotce z 1946 roku w taki sposób uzasadniali swoją działalność: Nie jesteśmy żadną bandą, tak jak nas nazywają zdrajcy i wyrodni synowie naszej ojczyzny. My jesteśmy z miast i wiosek polskich. My chcemy, by Polska była rządzona przez Polaków oddanych sprawie i wybranych przez cały naród. Dlatego też wypowiedzieliśmy walkę na śmierć lub życie tym, którzy za pieniądze, ordery lub stanowiska z rąk sowieckich mordują naj lepszych Polaków domagających się wolności i sprawiedliwości”.
Do uczestników uroczystości zwrócił się też Ksiądz Jarosław Arbat.
„Dzisiaj, gdy z bólem serca odkrywam, że wraca stara narracja o bandytach i to w ustach tych, którzy mienią siebie przedstawicielami narodu… Nie! Nie tak! Nie w Pułtusku! Nie w tym mieście. Mieście inteligencji, rzemieślników, robotników, ludowców. Nie w tym mieście! W sercach zawsze byliście jako Pułtuszczanie bliscy Bogu i bliscy Ojczyzny. (…) Nie dajcie zakłamać się, gdy stara narracja, bezczelnie nawraca. Bo to bolesne. Bo to i straszne, i śmieszne, gdy sądy stwierdzają i rehabilitują, przywracają dobre opinie wbrew wszystkiemu, po staremu. Tak nie można. Tak nie można… „Są w ojczyźnie rachunki krzywd, obca dłoń ich też nie przekreśli, ale krwi nie odmówi nikt (…)”… Dzisiaj daj Boże, abyśmy tej krwi w sposób fizyczny nie musieli przelewać, choć ciemne chmury coraz bliżej nas. Daj Boże tego nie będzie. Pozostały jeszcze krew i pot, i prawda. Dla tej matki naszej – Ojczyzny. Bądźcie wiernymi i pięknymi, moi drodzy, młodzi przyjaciele, następcami pięknego i dobrego pokolenia, które patrzy… Pomódlmy się za bohaterów, za żołnierzy niezłomnych, bo przecież nie wyklętych. Bóg nie wyklął, a komuniści, skoro nie wierzą w Boga, nikogo wyklinać nie mogą…"
Organizatorami spotkania byli Samorząd Powiatu Pułtuskiego i Samorząd Gminy Pułtusk.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze