Reklama

Nadnarwianka jak kadra narodowa

Niemal identyczny jak wtorkowe spotkanie reprezentacji ze Szwecją miał przebieg mecz Nadnarwianki z Płońskiem.

Najpierw goście objęli prowadzenie (1:0), później gospodarze wyrównali. Scenariusz powtórzył się jeszcze raz – Płońsk znów wyszedł na prowadzenie, a Nadnarwianka ponownie doprowadziła do remisu. Decydująca bramka na 3:2 dla gości padła na kilka minut przed końcem spotkania. Tak jak w Sztokholmie.

To był trudny i emocjonujący mecz. W pierwszej połowie goście mieli sporo szczęścia – mimo wyraźnej przewagi Nadnarwianki nie udało się gospodarzom zbudować bezpiecznego prowadzenia.

Po przerwie sytuacja się zmieniła – jeden z zawodników Płońska otrzymał czerwoną kartkę. Od tego momentu goście bronili się z ogromną determinacją, momentami wręcz rozpaczliwie, ale bardzo skutecznie. Z każdą minutą przewaga Nadnarwianki rosła, jednak kolejne ataki rozbijały się o szczelną defensywę rywali.

Reklama

Jednocześnie sporadyczne kontrataki Płońska stawały się coraz groźniejsze. Już w doliczonym czasie gry jeden z nich zakończył się faulem w polu karnym. Sędzia podyktował „jedenastkę”, którą goście pewnie wykorzystali, ustalając wynik meczu na 3:2.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo pultusk24.pl




Reklama