–5°C na termometrze, śnieg pod stopami, mróz szczypie nam policzki, jest tak zimno, że nie czujemy rąk, trudno nagrywać relacje… ale dla pułtuskich morsów to naturalne środowisko… A nastroje? Rewelacyjne! - Kiedy gramy dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, żadna pogoda nie jest przeszkodą – słyszymy przechadzając się opatuleni wśród rozebranych do strojów kąpielowych Pań i Panów.
Po krótkiej, ale intensywnej rozgrzewce wszyscy z Klubu Morsa Pułtusk schodzą po drabince prosto do wyciętej w lodzie przerębli. Wszystko po to, by dołożyć swoją cegiełkę do największej orkiestry świata — orkiestry dobra.
Śmiech, energia, czerwone serduszka WOŚP i świadomość, że razem robią coś naprawdę ważnego — to właśnie ich napędza. Każde zanurzenie to symbol wsparcia, a każda złotówka to realna pomoc dla tych, którzy jej najbardziej potrzebują.
Dziękujemy wszystkim, którzy od samego rana są dziś z nami — w lodowatej wodzie, na brzegu, na boisku, online, na rowerach, quadach, na ulicach zbierając pieniądze do puszek czy w Sztabie WOŚP w Skardze.
Razem tworzymy coś wyjątkowego.
Gramy z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy do końca świata i jeden dzień dłużej!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze