Reklama

Gdzie jest prezes Zondacrypto? Nowe ustalenia 

25/04/2026 09:00

Przemysław Kral, prezes Zondacrypto, od tygodnia przebywa w Izraelu — ustalił Onet. Oznacza to, że nie ma możliwości jego ekstradycji do Polski. Giełda kryptowalut stoi na progu bankructwa, a z jej rezerw zniknęło 99 proc. bitcoinów. 

Giełda kryptowalut Zondacrypto, formalnie zarejestrowana w Estonii, ale działająca głównie na polskim rynku, mierzy się z poważnymi problemami finansowymi. Z platformy zniknęła niemal całość rezerw bitcoinów. W ostatnich latach prezes Przemysław Kral unikał pobytu w Polsce, obawiając się zatrzymania. Dotychczas mieszkał w Monako, jednak – jak wynika z ustaleń Onetu – obecnie przebywa w Izraelu, którego jest obywatelem. Oznacza to, że nie zostanie wydany Polsce, ponieważ Izrael nie przekazuje swoich obywateli innym krajom. 

Według źródeł z organów ścigania, Kral wyjechał do Izraela już w poprzedni piątek, licząc na ochronę przed ewentualnym postępowaniem karnym w Polsce. Informacje te potwierdzają również źródła rządowe. 

Reklama

Kral próbuje zrzucić odpowiedzialność za kłopoty Zondacrypto na jej założyciela, Sylwestra Suszka, który zaginął w 2022 r. Według Krala, to Suszek posiada klucze do portfela z 4,5 tys. bitcoinów, będących główną rezerwą firmy. Śledczy z katowickiego wydziału ds. przestępczości zorganizowanej Prokuratury Krajowej są jednak przekonani, że Suszek został zamordowany. Brak jednak dowodów i ciała, dlatego postępowanie może zostać umorzone. 

Od kilku dni nie ma kontaktu z Przemysławem Kralem, który przestał być aktywny w mediach społecznościowych. Pożegnał się również z zespołem, a pracownicy otrzymali wypowiedzenia. 

Reklama

Po ujawnieniu problemów Zondacrypto, w prokuraturze trwa kontrola śledztwa ws. zaginięcia Suszka. Zastrzeżenia budzi fakt, że przez cztery lata prowadzenia sprawy Kral nie został przesłuchany, mimo że przebywał w Monako. Sprawę prowadzi obecnie Beata Marczak, zastępczyni prokuratora generalnego ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji. 

Nieoficjalnie prokuratorzy przyznają, że straty wywołane upadkiem giełdy mogą być znacznie wyższe niż oficjalnie podawane 350 mln zł. Uważają także, że na działalności Zondacrypto mogły stracić organizacje przestępcze wykorzystujące platformę do prania pieniędzy — te jednak nie zgłoszą się do organów ścigania. 

Reklama

 

Więcej informacji - tutaj

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 25/04/2026 09:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo pultusk24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości