:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Wybory, Łączy przyszłość - zdjęcie, fotografia
Portal pultusk24.pl 10/10/2019 16:11

To hasło wyborcze Sojuszu Lewicy Demokratycznej w tegorocznych wyborach parlamentarnych. Z jedynką Lewicy w okręgu nr 18 – Dorotą Olko – rozmawiał Grzegorz Gerek.

Proszę się przedstawić mieszkańcom naszego miasta i powiatu. Kim jest Dorota Olko – liderka listy lewicy w okręgu wyborczym siedlecko – ostrołęckim, do którego należy Pułtusk?

Mam 31 lat, pochodzę z Siedlec. Ukończyłam socjologię i dziennikarstwo w ramach Międzywydziałowych Indywidualnych Studiów Humanistycznych na Uniwersytecie Warszawskim. Teraz kończę pisać doktorat w Instytucie Socjologii UW. Od 10 lat prowadzę badania społeczne, przeprowadziłam setki rozmów z mieszkańcami różnych zakątków Polski, poznałam ich problemy. A od 3 lat jestem rzeczniczką prasową partii Razem i polityki uczę się każdego dnia. Przede wszystkim jednak jestem dziewczyną z Siedlec, która dobrze rozumie problemy młodych ludzi w miejscowościach takich, jak Siedlce, Ostrołęka, czy Pułtusk, bo sama musiałam się z nimi mierzyć. Śmieciowe zatrudnienie, drogie mieszkania, konieczność dojeżdżania do pracy do Warszawy, wszystko to przerobiłam na własnej skórze.

Okręg wyborczy siedlecko – ostrołęcki to trudny teren dla lewicy. Dominuje tu PiS, a o drugie miejsce walczą ludowcy z PO. Na jaki wynik wyborczy listy lewicy Pani liczy?

PiS może w tym okręgu liczyć na duże poparcie, ale to nie jest tak, że nie da się z nimi wygrać. Udowadniają to mazowieccy samorządowcy. Ostrołęką rządzi prezydent związany z lewicą, w Siedlcach zwyciężył kandydat niezależny, a w Pułtusku wybory wygrał burmistrz z PSL. Również w mniejszych miejscowościach niepisowscy kandydaci odnoszą sukcesy. Pamiętajmy też, że jeszcze kilka lat temu lewica zdobywała w tym okręgu nawet 4 mandaty. W tych wyborach taki wynik będzie nam trudno powtórzyć, ale sondaże pokazują, że poparcie dla Lewicy rośnie z tygodnia na tydzień. Jestem pewna, że po tych wyborach okręg 18 odzyska lewicową reprezentację w Sejmie. Utwierdzają mnie w tym przekonaniu rozmowy z mieszkańcami – to naprawdę nie jest tak, że ludziom w naszym okręgu podoba się każdy pomysł PiS – u. Przeciwnie, spotykam coraz więcej ludzi zmęczonych rządami PiS, kolejnymi aferami i atmosferą wojny wszystkich ze wszystkimi. Ludzie chcą, żeby politycy zajęli się ich problemami, a rozwiązania na miarę XXI wieku ma Lewica.

Czyli?

Mówię tu o standardach europejskiego państwa dobrobytu. To naprawdę nie jest nic niezwykłego, że młody człowiek chce mieszkania, w którym czynsz nie zeżre mu pół pensji. Albo, że młoda matka chciałaby, żeby jej dziecko miało miejsce w żłobku, kiedy ona wróci do pracy. To są zwykłe sprawy zwykłych ludzi. Takie same w Siedlcach i Ostrołęce, jak w Sztokholmie czy Oslo. I ludzie to rozumieją – przekonanie, że tutaj jest „trudny teren” to jest w znacznej mierze stereotyp. Oczywiście, jeśli z prorządowej telewizji się wylewa codziennie propaganda, to łatwo uwierzyć, że inaczej się nie da. Ale ludzie swój rozum mają, proszę mi wierzyć. I gdy Lewica pokazuje, że można inaczej – to nagle się okazuje, że ludzie nam wierzą.

Prawo i Sprawiedliwość niezwykle skutecznie przejęło lewicowe elementy programu w sferze socjalnej. W zasadzie, jeśli chodzi o transfery socjalne, to nie można już chyba być bardziej lewicowym niż PiS. Z drugiej strony machina propagandowa partii, rządu i kościoła skutecznie obrzydza społeczeństwu (zwłaszcza tej części korzystającej z transferów socjalnych) resztę idei lewicowych – szeroko rozumianą ideologię równości także dla środowisk LGBT, emigrantów, wszelkich innych. Najważniejsze więc filary lewicowości są albo zabrane przez konkurencję albo totalnie niszczone. Z czym Lewica idzie na te wybory i jak chce przekonać do siebie elektorat polskiej wsi i małych miast?

Lewica od początku popierała programy społeczne wprowadzane przez rząd PiS, z 500+ na czele. Ale zawsze otwarcie mówiliśmy, że to za mało. O bezpieczeństwie socjalnym myślimy szerzej niż Prawo i Sprawiedliwość. Chcemy nie tylko transferów bezpośrednich, ale przede wszystkim porządnych usług publicznych. W dalszym ciągu dramatycznie brakuje miejsc w żłobkach, a poza dużymi miastami często praktycznie nie ma ich w ogóle. Mieszkanie+ okazało się kompletną porażką, bo PiS przestraszył się lobby deweloperskiego, młodych ludzi w Polsce dalej nie stać na mieszkania. Płace w budżetówce od lat stoją w miejscu, co sprawia, że coraz bardziej brakuje nauczycieli, lekarzy i pielęgniarek. Lewica ma odpowiedzi na wszystkie te problemy, które utrudniają ludziom życie. We współpracy z samorządem stworzymy w ciągu czterech lat 200 tysięcy miejsc w żłobkach. Młodzi ludzie muszą wiedzieć, że nie zostaną z opieką nad dziećmi sami i nie będą zmuszeni obarczać nią swoich coraz starszych, często schorowanych rodziców. Założymy publiczne przedsiębiorstwo, które w ciągu 10 lat wybuduje milion mieszkań na tani wynajem albo do sprzedaży po kosztach. Prawo do stabilnego i taniego mieszkania jest ważniejsze niż pomnażanie zysków deweloperów. Urzędnicy, nauczyciele i inni pracownicy budżetówki zasługują, żeby godnie zarabiać, dlatego postulujemy pensję minimalną w sektorze publicznym na poziomie 3 500 zł. Jeżeli chcemy mieć sprawnie funkcjonujące instytucje publiczne, to potrzebujemy dobrze wykształconych i dobrze opłacanych pracowników. Ale Lewica to nie tylko programy socjalne i budownictwo mieszkaniowe. Lewica to państwo, które nie zagląda nikomu pod kołdrę, nikomu nie mówi kogo wolno mu kochać, nikogo nie dyskryminuje. Lewica to państwo, w którym wszyscy czujemy się u siebie. Lewica to wreszcie państwo, które wszystkich przestępców, którzy krzywdzą dzieci, traktuje jednakowo, niezależnie od tego, czy noszą koloratkę, czy nie.

Proszę o przedstawienie najważniejszych punktów programowych Lewicy?

Trudno wybrać najważniejsze punkty, bo Lewica to kompleksowe myślenie o przyszłości. To państwo, które gwarantuje bezpieczeństwo socjalne, wolność i praworządność. Dla mnie bardzo istotne są te postulaty, które sprawią, że ludzie nie będą musieli uciekać ze średnich i mniejszych miejscowości do metropolii. Mówiłam już o mieszkaniach, żłobkach i płacach w budżetówce. Ale to także zwiększenie nakładów na naukę do ponad 2% PKB i zapewnienie stabilności uczelniom regionalnym, które są niezwykle ważne dla społecznego i gospodarczego regionu. Lewica stawia też na deglomerację, czyli przenoszenie części urzędów centralnych poza Warszawę. Dziś 77 z 79 urzędów mieści się w stolicy, a przecież wiele z nich z powodzeniem mogłaby znaleźć się w byłych miastach wojewódzkich, co podniosłoby ich prestiż i stworzyło nowe miejsca pracy. Oprócz tych postulatów są jeszcze dwie rzeczy istotne dla wszystkich, niezależnie od miejsca zamieszkania.

Jakie?

Po pierwsze, opieka zdrowotna. Zwiększymy nakłady na służbę zdrowia do 7,2% stworzymy nowe miejsca na studiach medycznych i wprowadzimy zasadę, że wszystkie leki na receptę będą dostępne za maksimum 5 zł. I wreszcie: troska o klimat i środowisko naturalne. Młodzi ludzie na całym świecie w ramach Młodzieżowego Strajku Klimatycznego apelują dziś do polityków, żeby wreszcie na serio zajęli się przeciwdziałaniu katastrofie klimatycznej. I my to zrobimy. Do 2035 roku większość energii będzie pochodziła z odnawialnych źródeł. Będziemy inwestować w sieci przesyłowe, termomodernizację budynków, panele słoneczne, elektrownie wiatrowe, pompy ciepła i domową produkcję energii. Ale wiemy, że skutki zmian klimatu są dotkliwe już dziś, szczególnie dla rolników. Dlatego zapewnimy rolnikom powszechny system ubezpieczeń od suszy, powodzi czy wichur. Dodatkowe składki ubezpieczenia na ten cel będą opłacane przez państwo. To rozwiązanie bardziej opłacalne niż obecny system zapomóg i odszkodowań - i dla rolników, i dla państwa.

Ostatnimi laty polska polityka została nakierowana przez PiS na sprawy wewnętrzne. Mniej się mówi o polityce zagranicznej, bo jest to na rękę partii rządzącej – jest izolowana w Unii, a jej jedyny poważny sojusznik – Donald Trump – każe sobie słono płacić za przyjaźń. Pozostali sojusznicy – węgierscy czy włoscy nacjonaliści to klientela Rosji. Jaki jest lewicowy program na politykę zagraniczną? Pytam o stosunek wobec Ukrainy i jej wojnę z Rosją, kupowanie od Rosji skradzionego na Ukrainie węgla, Unię Europejską, relacje ze Stanami, nie istniejący Trójkąt Weimarski, ideę Międzymorza.

Proszę zwrócić uwagę, że tym samym mamy odpowiedź na wcześniejsze pytanie, to o PiS. Lewica popiera pewne rozwiązania prospołeczne wprowadzone przez rząd PiS (500+ i inne), w nowym Sejmie będziemy bić się o to, żeby te programy utrzymać i obudować kolejnymi. Ale nie godzimy się na to, żeby rozwiązaniom społecznym towarzyszyła izolacja międzynarodowa i niszczenie państwa prawa. To jest właśnie problem z PiS – em, że wprowadza pewne rzeczy sensowne, takie jak godzinowa płaca minimalna, ale skłóca nas z sojusznikami i marginalizuje w UE. PiS nie umie współpracować, a tylko dzięki współpracy nasza pozycja na arenie międzynarodowej będzie silniejsza. W tych sprawach głos Lewicy jest i będzie jasny. Najważniejsza dla przyszłości Polski jest Unia Europejska. Tylko Unia daje Polsce strategiczne, cywilizacyjne bezpieczeństwo. Nie znaczy to bynajmniej, że mamy natychmiast i za wszelką cenę wprowadzać euro, czy wskakiwać „już zaraz” na kolejne szczeble integracji. Ale musimy budować partnerskie kontakty z europejską wspólnotą, oparte na współpracy i solidarności. Kwestia energetyki jest tu dobry przykładem: kiedy cała Europa pracuje nad przeciwdziałaniem kryzysowi klimatycznemu, my po prostu nie możemy dalej importować węgla z Rosji!

Lewica zdecydowanie potępia atak Rosji na Ukrainę. To jest chyba oczywiste: w XXI wieku nie może być mowy o zmianach granic siłą. Nie może być mowy o wojnie najeźdźczej. Po prostu nie wolno napadać sąsiadów, żeby zabrać im kawałek ziemi albo wpłynąć na ich politykę wewnętrzną. Każdy imperializm, każde rozpychanie się na mapie, jest zły.

Lewica jest zjednoczona, ale to raczej nie jest związek z miłości czy choćby przyjaźni. Pani partia Razem jeszcze nie tak dawno bardzo krytycznie odnosiła się do SLD. Nie ukrywaliście też braku sympatii wobec Wiosny. Wspólny start w wyborach został niejako wymuszony przez decyzje PSL i PO. Czy taki związek ma szanse powodzenia?

W tych wyborach startujemy pod hasłem „Łączy nas przyszłość”. I to hasło bardzo dobrze opisuje lewicowe porozumienie. Pochodzimy z różnych środowisk, reprezentujemy różne pokolenia, mamy różne doświadczenia, ale potrafiliśmy się dogadać, bo podobnie postrzegamy wyzwania stojące przed Polską w XXI w. Wszyscy chcemy, żeby w Polsce było więcej równości, wolności i solidarności. Wszyscy chcemy Polski, która nikogo nie wyklucza i nikomu nie mówi, jak ma żyć. A dzięki współpracy wypracowaliśmy dobre rozwiązania programowe, które pozwolą zrealizować te cele.

Każdy z nas dużo nauczył się na błędach z przeszłości. Obecni liderzy SLD podobnie (krytycznie!) jak Razem oceniają wiele dawnych posunięć Sojuszu w przeszłości. A po wyborach samorządowych dostaliśmy jasny sygnał od wyborców i sympatyków lewicy: połączcie siły. Moim zdaniem odpowiedzialność i mądrość w polityce polega na tym, żeby słuchać ludzi i nigdy nie tracić kontaktu z otaczającą rzeczywistością. Polityki nie robi się dla siebie i własnego komfortu, ale żeby poprawiać jakość życia ludzi. Efekty już widać: w sondażach Lewica ma niezmiennie kilkanaście procent poparcia i walczymy o więcej. Dostaliśmy lekcję pokory, pokazaliśmy, że umiemy współpracować, a teraz z radością pracujemy na jak najlepszy wynik 13 października. I ja tę współpracę coraz bardziej cenię: bo myślę, że zarówno moje pokolenie potrzebuje doświadczenia starszych kolegów, jak ich pokolenie wiele uczy się od nas.

Proszę spróbować przepowiedzieć przyszłość – jakim wynikiem zakończą się październikowe wybory, kto je wygra, kto będzie tworzył rząd?

Nie mam szklanej kuli i nie podejmuję się przepowiadania przyszłości. Ale jestem przekonana, że Lewica będzie miała silną reprezentację w Sejmie. Tym samym w polskim parlamencie znowu pojawi się reprezentacja poglądów progresywnych. Mogę zagwarantować, że nasz głos z mównicy sejmowej będzie słyszalny głośniej niż kiedykolwiek wcześniej. I z tego miejsca będziemy się upominać o wszystkie ważne dla nas sprawy: o najsłabszych, o kobiety, o równe prawa dla wszystkich i sprawiedliwość społeczną. Będzie dobrze!



Ogłoszenia PREMIUM

Zaginął rudo-biały kocur

7 listopada 2019 zaginął duży rudo-biały kastrowany i zaczipowany kocur. Jeżeli wiesz gdzie przebywa zadzwoń 608 43 45 46 lub 516 703 748.


Reklama
 Reklama