:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

Europoseł nie może być jak Yeti, którego niby wszyscy znają, ale nikt go nie widział - wywiad z Pawłem Wojtunikiem

Wybory, Europoseł może którego wszyscy znają widział wywiad Pawłem Wojtunikiem - zdjęcie, fotografia
Portal pultusk24.pl 22/05/2019 16:27

Z Pawłem Wojtunikiem, byłym szefem Centralnego Biura Śledczego i Centralnego Biura Antykorupcyjnego, kandydatem Koalicji Europejskiej do Europarlamentu rozmawiał Grzegorz Hubert Gerek

Był pan szefem CBŚ i CBA. O służbach wie Pan pewnie wszystko. Jak Pan ocenia aktualny stan polskich służb specjalnych?

Fatalnie. Niestety służby są obecnie skrajnie upolitycznione, de facto są zarządzane przez polityków. Można mieć poważne wątpliwości czy służą bezpieczeństwu Państwa czy ochronie interesów jednej grupy politycznej. W ostatnich trzech latach mamy wiele przykładów działań wobec opozycji przy jednoczesnej bierności wobec osób sprawujących najwyższe funkcje państwowe. Dotychczasowych profesjonalistów zastąpili nominaci polityczni, często nieprzygotowani i bez doświadczenia. Kluczowe znaczenie przy awansach mają znajomości lub służalczość i uległość wobec rządzących. Taka sytuacja oprócz frustracji wywołuje paraliż decyzyjny na niższych szczeblach służb. Gdyby dzisiaj Polska chciała przystąpić do Unii Europejskiej nie zostałaby przyjęta z uwagi na upolitycznienie sektora bezpieczeństwa oraz prokuratury, że o sądach nie wspomnę… Dlatego podjąłem decyzję o starcie w wyborach w imię zasad niezależności i apolityczności służby publicznej, zasad, które zostały w ostatnim czasie podeptane.

Przez jakiś czas pracował pan w Scotland Yard. Jakie doświadczenia Pan tam zdobył i jakie są różnice w pracy policji polskiej i angielskiej?

Jako młody chłopak, pochodzący z małej mazowieckiej miejscowości nigdy nie uwierzyłbym, że będę miał okazję pracować w Scotland Yard. Miałem unikatową możliwość pracy w Wielkiej Brytanii przez blisko sześć miesięcy, a było to w 2007 roku, kiedy pierwszy raz zrezygnowałem ze służby w czasach pierwszych rządów PiS. Taka wymuszona emigracja (śmiech). Pozornie wszystkie formacje policyjne są do siebie podobne, ale Scotland Yard wyróżnia się całkowitą apolitycznością, profesjonalizmem i efektywnymi procedurami utrwalonymi przez dziesięciolecia. W mojej opinii to do dzisiaj najlepsza Policja na świecie, głównie dzięki temu, że inwestuje w swoich policjantów, gwarantując im przejrzystą ścieżkę kariery oraz atrakcyjne warunki pracy. Stabilność wynikająca z apolityczności jest siłą tej instytucji. Niestety w polskiej Policji coraz częściej ścieżka awansu jest uzależniona od sympatii politycznych i koneksji z zaprzyjaźnionymi prominentami. Prawdopodobnie Scotland Yard w całej swojej historii nie przeszedł takich czystek i rewolucji kadrowej jak polska Policja przez ostatnie trzy lata. Kiedy opowiadałem kolegom z Londynu o rzucaniu konfetti z policyjnego śmigłowca to mi nie uwierzyli (śmiech). Tak się niestety składa, że za każdych rządów PiS musimy emigrować. Przez ostatnie trzy lata mieszkaliśmy z rodziną w Mołdawii, gdzie pracowałem jako doradca Unii Europejskiej do spraw antykorupcyjnych przy premierze tego kraju. To nowe i bardzo ciekawe doświadczenie zawodowe, ale i językowe, bo teraz możemy rozmawiać z żoną po rosyjsku kiedy ktoś nas podsłuchuje (śmiech).

Jakimi tematami ma się Pan zamiar zajmować jako europarlamentarzysta? Proszę o krótkie przedstawienie Czytelnikom najważniejszych punktów Pana programu wyborczego. Jakie są powody, aby wyborca z Pułtuska zagłosował na Pawła Wojtunika?

Przede wszystkim bezpieczeństwem, ponieważ na tym się znam. Władam biegle dwoma językami obcymi, mam doświadczenie dyplomatyczne w pracy dla Unii Europejskiej, a całe życie zawodowe zajmowałem się zwalczaniem przestępczości zorganizowanej, terroryzmu i korupcji. W ostatnich latach pracowałem na wschodzie Europy i wiem co to zagrożenie ze strony Rosji. Ważne jest nie tylko bezpieczeństwo międzynarodowe, ale także bezpieczeństwo każdego z nas, w szczególności naszych dzieci oraz seniorów w Internecie. Wiem dużo na ten temat, bo sam mam dzieci. Zamierzam przyczynić się do likwidacji kolesiostwa i korupcji, co stało się ostatnio powszechne jak nigdy wcześniej. Czas powiedzieć STOP asystentom europosłów z rodzin PiS-owskich prominentów. W Ostrołęce otworzę biuro parlamentarne z prawdziwego zdarzenia, a wszyscy pracownicy będą zatrudniani w ramach konkursów. Ponadto będę pilnował, aby naciski polityczne nie wpływały na pracę służb mundurowych i funkcjonariuszy publicznych. Przywrócę godność służby publicznej i munduru. Szczególnie ważną kwestią, która mnie będzie zajmować to problem podziału funduszy unijnych w regionie. Wreszcie zamierzam jako europoseł być aktywny także w Polsce. Ale nie w TV w Warszawie, ale wśród mieszkańców Mazowsza. Otworzę biura we wszystkich byłych miastach wojewódzkich. Mieszkańcy będą mogli uzyskać tam bezpłatną pomoc prawną oraz inną, związaną z problemami za granicą. Nie wszystkich stać na adwokata w przypadku kłopotów, w szczególności małych przedsiębiorców, prowadzących biznes poza Krajem. Europoseł nie może być jak Yeti, którego niby wszyscy znają, ale nikt go nie widział. Chcę być obecny wśród Was i zostać Waszym reprezentantem. Mam dość politycznej obłudy, hipokryzji i pustych obietnic. Nie obiecam ani lotniska, ani przekopu do Bałtyku. Jedyne co mogę zagwarantować, to że będę twardy i bezkompromisowy w walce o interesy mieszkańców Pułtuska i okolic.

Złożył Pan zawiadomienie do prokuratury przeciwko obecnym służbom? Proszę wyjaśnić naszym Czytelnikom czego dotyczy sprawa?

Dotyczy nielegalnej inwigilacji mojej rodziny zlecanej przez obecne kierownictwo CBA. Sprawa została szczegółowo opisana w mediach, w szczególności w programie „Czarno na białym” TVN24. To może dotyczyć każdego z Państwa Czytelników, a ja mam nie tylko odwagę, ale i moralny obowiązek aby takim niemoralnym i bezprawnym praktykom się przeciwstawiać. Ale jestem realistą i wiem, że prokuratura zarządzana przez kolesi szefów służb nic z tym nie zrobi. Dlatego tak ważne jest abyśmy poszli na wybory i odsunęli od władzy ludzi nikczemnych, którzy wykorzystują instytucje państwowe by niszczyć życie innych. Od kiedy odszedłem z CBA w 2015 roku obecna władza próbuje się mścić na mnie za to, że ścigałem nieprawidłowości z czasów ich pierwszych rządów w latach 2005-2007. Dokonano zemsty nawet na mojej żonie oraz starszej córce, która była nękana i przesłuchiwana przez prokuraturę. To wszystko bardzo negatywnie odbiło się na zdrowiu naszej młodszej córki.

Polska opinia publiczna żyje problemem pedofilii w kościele. W jaki sposób, Pana zdaniem, powinniśmy walczyć z pedofilią, czy podniesienie kar jest potrzebne, czy potrzebna jest specjalna komisja?

Pedofilia jest najgorszym grzechem Kościoła, bo uderza w istoty bezbronne i niszczy ich życie na zawsze. Do tego była wielokrotnie skrywana i tuszowana, co niszczy autorytet i zaufanie do Kościoła. Potrzebne jest kompleksowe i długofalowe działanie Państwa Polskiego, ale działanie przemyślane, a nie oparte na doraźnym interesie politycznym. Gwałtowne podniesienie kar nie ma żadnego sensu w sytuacji, kiedy mówimy o sprawach niewyjaśnionych z dalekiej przeszłości. Boję się, że problem ten zostanie niewłaściwie rozwiązany czyli znowu upolityczniony. Co do komisji to czy znacie Państwo jakąkolwiek komisje, która spełniłaby pokładane wcześniej oczekiwania? Ja nie.

Czy ma Pan jakieś związki z Pułtuskiem, a może bywał Pan w naszym mieście? Z czym kojarzy się Panu Pułtusk?

Przez Pułtusk regularnie przejeżdżam od początku lat 90., od czasów szkoły oficerskiej w Szczytnie. I widzę jak to miasto dynamicznie się zmienia, ale też ile potrzebuje inwestycji i pieniędzy. I choć jest niedaleko od Stolicy to nie tak łatwo do niej się dostać. Komunikacja jest bardzo trudnym problemem. Wiem jakie to ważne, bo sam wychowałem się w Białobrzegach. Jednocześnie i blisko i daleko od stolicy.

Dziękuję za rozmowę.

Reklama



Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Likwidacja sklepu, wyprzedaż

Likwidacja sklepu, wyprzedaż towaru. Sklep firmowy Zacisze Pułtusk zaprasza na wyprzedaż towaru w związku z likwidacją filii w Pułtusku. Farby,..


Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez pultusk24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

AGA PRESS AGENCJA WYDAWNICZO-REKLAMOWA WYDAWNICTWO ALEKSANDER z siedzibą w Pułtusk 06-100, Kotlarska 8

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"