:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Wybory, Europa przesuwa prawo wywiad Adamem Bielanem - zdjęcie, fotografia
Portal pultusk24.pl 22/05/2019 15:50

Z Adamem Bielanem, kandydatem do Europarlamentu z listy Zjednoczonej Prawicy, rozmawiał Grzegorz Hubert Gerek

Był Pan dwie kadencje posłem, potem dwie kadencje europarlamentarzystą, od 2015 roku jest Pan senatorem. Teraz znów kandyduje Pan do europarlamentu. Czy oznacza to wycofanie się z polskiej polityki, czy możliwe jest równoczesne zasiadanie w parlamencie europejskim i aktywne uczestniczenie w polityce krajowej?

Parlament Europejski odgrywa coraz większą rolę w polityce państw członkowskich. Zdecydowana większość obowiązującego w Polsce prawa jest obecnie stanowiona w Brukseli, w tym właśnie w PE. Dodatkowo traktat z Lizbony znacząco wzmocnił uprawnienia tej instytucji, nadając jej istotne kompetencje ustrojowe np. w zakresie kreowania składu Komisji Europejskiej. Od tego jaki będzie rezultat najbliższych wyborów europejskich w poszczególnych krajach zależy w jakim kierunku zmierzać będzie Unia w najbliższych latach. A wielu obserwatorów podkreśla, że dziś znajduje się ona w wielowymiarowym kryzysie, instytucjonalnym, tożsamościowym, do tego brexit. Dlatego te wybory są takie ważne, a dla Polski zdecydowanie najważniejsze od czasu naszej akcesji do UE. Rozumieją to polscy politycy, stąd tak znaczące nazwiska na listach wyborczych. Mogę z pełnym przekonaniem zapewnić, że liderzy list wyborczych Prawa i Sprawiedliwości to osoby znakomicie przygotowane do roli europosła oraz, że będą nadal wykazywać się aktywnością na polskiej scenie politycznej.

Kandyduje Pan z łatwego dla prawicy okręgu mazowieckiego z pierwszego miejsca. Mandat ma więc Pan w kieszeni. Proszę spróbować przewidzieć przyszłość: ile mandatów zdobędzie prawica w naszym okręgu i jakie będą wyniki wyborów w skali kraju, ile ugrupowań przekroczy próg wyborczy?

O tym kto ostatecznie znajdzie się w Parlamencie Europejskim zdecydują wyborcy, a specyfika wyborów europejskich różni się od elekcji krajowych. Przede wszystkim z uwagi na bardzo niską frekwencję, która dotychczas nie przekroczyła 25 proc. W naszym okręgu była jeszcze mniejsza, ledwie przekroczyła 20 proc. W głosowaniu uczestniczą głównie osoby, które na co dzień interesują się polityką, a także Unią Europejską. Wśród pozostałej części elektoratu panuje błędne przekonanie, że od wyborów europejskich niewiele zależy. Tymczasem aktualnie toczy się batalia o nowy unijny budżet i Mazowsze, z uwagi na bogatą Warszawę, może stracić ogromne dotacje z funduszu spójności. By temu zapobiec należy doprowadzić do statystycznego wyodrębnienia stolicy z województwa. Jednak rząd PO-PSL nie zrobił tego, gdy był ku temu najlepszy moment czyli w roku 2013. Przeprowadziła to dopiero pani premier Szydło w roku 2016, ale ze względu na opóźnienie, na chwilę obecną ta zmiana nie została jeszcze uwzględniona w projekcie unijnego budżetu na lata 2021-2027. To sprawa absolutnie kluczowa dla mieszkańców naszego regionu, bo możemy stracić aż 13 miliardów złotych. Od tego przez kogo Mazowsze będzie reprezentowane w PE zależy powodzenie tej operacji, dlatego liczę, że tym razem znacznie więcej osób podąży do urn wyborczych. Wierzę, że wybory wygra Zjednoczona Prawica, a w okręgu mazowieckim uzyska przynajmniej dwa mandaty. Ostateczny rezultat zależy także od tego ile mniejszych ugrupowań przekroczy próg wyborczy. Im mniej, tym lepiej dla Zjednoczonej Prawicy i tym samym dla mieszkańców Mazowsza, ponieważ przełoży się to na dodatkowe mandaty w naszym okręgu. Dlatego gorąco zachęcam Państwa do udziału w wyborach i oddania głosu na listę Prawa i Sprawiedliwości.

Trwa wojna nerwów miedzy rządem a nauczycielami. Strajk został zawieszony, uczniowie i rodzice odetchnęli z ulgą – egzaminy, w tym matury, odbędą się. Nie można jednak powiedzieć, że problem w edukacji został rozwiązany. Z „okrągłego stołu” najbardziej donośny był głos Janusza Korwina Mikke. Co dalej z edukacją, reformą, żenująco niskimi pensjami nauczycieli?

Nie sposób zająć się wszystkimi sprawami społecznymi w toku jednej kadencji. A przypomnę, że przejęliśmy władzę w sytuacji niemal katastrofalnej sytuacji budżetowej. Sama Ewa Kopacz przekonywała, że nie będzie pieniędzy na program 500+. Tymczasem my dokonaliśmy naprawy finansów publicznych, uszczelniliśmy budżet, zlikwidowaliśmy mafie vatowskie i paliwowe oraz zyskaliśmy wzrost o ponad 100 miliardów, jeśli chodzi o dochód państwa. Zdecydowaną większość tych środków przekazaliśmy i przekazujemy Polakom. Wprowadzamy świadczenie 500+ już na pierwsze dziecko, jest 13-ta emerytura, obniżamy podatki. To wszystko obejmuje również nauczycieli, lekarzy, czy pracowników innych grup zawodowych. Jeśli pyta Pan o sytuacje w oświacie, to przeprowadziliśmy ważną, długo oczekiwaną przez Polaków reformę, likwidując gimnazja. Nie można jednak zafundować kolejnej reformy w tym samym obszarze, w toku jednej kadencji. Dlatego z pewnością pochylimy się np. nad Kartą nauczyciela i rzecz jasna wynagrodzeniami pracowników oświaty, jeśli wyborcy przedłużą nam mandat do sprawowania władzy. Już przekazaliśmy prawie 7 miliardów na podwyżki dla nauczycieli i na tym nie poprzestaniemy.

Od wielu lat PiS i Zjednoczona Prawica prowadzą bardzo profesjonalną politykę. Wszelkie decyzje wydają się być przemyślane i dopracowane. Partia i rząd potrafią jasno przedstawić swoje decyzje, umiejętnie je Polakom zaprezentować i skutecznie zrealizować. Mam powody przypuszczać, że to Pan jest jednym z autorów tych medialnych sukcesów. Zgrzytem na tym tle była konwencja PiS poświęcona polskiej wsi. Na dwa dni przed rozpoczęciem strajku nauczycieli Jarosław Kaczyński mówił o pieniądzach na świnki i krówki. Rozumiem, że to z innych źródeł i innych programów, ale przecież było z góry wiadomo, że to zostanie politycznie wykorzystane. To był wyjątkowy błąd w sztuce czy też świadoma decyzja?

Cieszę się, że zauważa Pan efekty naszych rządów, ponieważ żaden inny rząd w przeciągu ostatnich trzydziestu lat nie postawił tak mocno na społeczeństwo jak właśnie rząd Zjednoczonej Prawicy. To oczywiście wymaga wielu wyrzeczeń, zdajemy sobie sprawę, że nie wszystkie grupy zawodowe podzielają ten entuzjazm. Między innymi dzięki naszym regulacjom w dziedzinie gospodarki, pensje Polaków zatrudnionych w sektorze prywatnym w krótkim czasie znacząco wzrosły, podczas gdy sfera budżetowa pozostaje nadal niedowartościowana. Nauczyciele porównują swoje pensje z zarobkami pracowników np. handlu i odczuwają frustrację. Mają rację, jednak ta nierównowaga jest chwilowa i w nadchodzących latach również sytuacja materialna tej grupy zawodowej ulegnie poprawie. Konwencja poświęcona rolnictwu była przygotowywana wiele miesięcy wcześniej, a ponieważ jesteśmy w okresie kampanii wyborczej do PE, politycy siłą rzeczy mówią o funduszach i programach unijnych. Czy mamy nie korzystać z unijnych programów rolnych, nie walczyć o dofinansowanie rodzimych gospodarstw, ponieważ polscy nauczyciele domagają się podwyżek? Polscy hodowcy również oczekują od nas zdecydowanych działań po latach zaniedbań naszych poprzedników. Aktualnie trwają negocjacje nowego unijnego budżetu i zapewniam, że nie zamierzamy bezczynnie przyglądać się, że w skutek źle przeprowadzonych przez PSL negocjacji akcesyjnych w 2002 r. polscy rolnicy wciąż dostają dużo niższe dopłaty niż bogaci farmerzy francuscy, czy niemieccy.

Przejdźmy do tematyki europejskiej i międzynarodowej. Z jakim europejskim programem Zjednoczona Prawica idzie na majowe wybory? Proszę o przedstawienie najważniejszych punktów.

Polską wizję przyszłości Unii Europejskiej przedstawił niedawno premier Mateusz Morawiecki w programowym artykule dla portalu Politico. Przekonywał tam, że Unia musi powrócić do swoich korzeni, związku silnych, równych i wolnych narodów, czyli stać się na powrót tym, czym była w zamyśle ojców integracji europejskiej: Konrada Adenauera, Roberta Schumana, Winstona Churchilla. Tylko w ten sposób możliwe będzie przezwyciężenie dzisiejszych kryzysów, jak brexit, migracja, terroryzm, spowolnienie gospodarcze. Dziś to właśnie wewnątrz struktur UE najbardziej zagrożona jest demokracja. Wspólnota musi sprawiedliwie postępować wobec wszystkich państw członkowskich, bez faworyzowania silniejszych, kosztem słabszych. Nie ma zgody na poddawanie krytyce tylko niektórych państw, przymykając oko na analogiczne działania innych. Nasze oczekiwania to także dalsza walka z nierównościami gospodarczymi. Na przykładzie jednego tylko Mazowsza, można jak w soczewce, zobaczyć jak ogromna jest dysproporcja pomiędzy bogatym centrum, a biedną prowincją. Będziemy walczyć o prawdziwy jednolity rynek wspólnotowy. Nie może być tak, że stosowany przez niektóre kraje protekcjonizm, zabija wolną konkurencję, na czym tracą przedsiębiorcy i pracownicy, jak to ma miejsce w przypadku polskich firm przewoźniczych. To dlatego premier proponuje powołanie europejskiego Urzędu Antymonopolowego. Europa nadal zmaga się z kryzysem migracyjnym, proponujemy uszczelnienie i ochronę granic oraz organizowanie pomocy na miejscu, w krajach dotkniętych wojną, czy innym kataklizmem. Przestrzegamy przed podejmowaniem inwestycji stanowiących rażące zagrożenie europejskiego bezpieczeństwa, jak NordStream 2. Popieramy natomiast wszelkie inicjatywy gospodarcze ukierunkowane na innowacje, nowoczesne technologie, sztuczną inteligencję. Liczymy na opracowanie nowych programów wsparcia w tym zakresie.

W jakiej frakcji politycznej będzie reprezentacja PiS w europarlamencie i czy jest szansa, aby to była koalicja rządząca?

Aktualnie posłowie Prawa i Sprawiedliwości zasiadają w grupie Europejskich Konserwatystów i Reformatorów i myślę, że tak pozostanie. Negocjacje pomiędzy delegacjami rozpoczną się tuż po wyborach. Mamy szansę na jedną z najsilniejszych partyjnych delegacji w PE, po niemieckiej chadecji oraz ugrupowania Matteo Salviniego. Możemy być zatem największą delegacją w EKR. To stwarza ogromne możliwości. Polityczne wahadło w Europie od kilku lat przesuwa się w prawą stronę, co najprawdopodobniej zaowocuje bardziej konserwatywnym składem Komisji Europejskiej, która zacznie dostrzegać i rozwiązywać realne, a nie wyimaginowane, problemy poszczególnych państw. Mam nadzieję, że przestaniemy być świadkami żenujących „krucjat”, podejmowanych przez komisarzy przeciwko państwom członkowskim, z powodu przeprowadzanych przez nie reform. Również w Parlamencie Europejskim spodziewana jest silniejsza reprezentacja ugrupowań prawicowych, a co za tym idzie, większy potencjał ich frakcji. Najmocniejszą utworzy prawdopodobnie Europejska Partia Ludowa, jednak jest ona zdeterminowana przez polityków niemieckich i wchodzący w jej skład posłowie PO i PSL nie mają zbyt wiele do powiedzenia, co mogliśmy wielokrotnie obserwować podczas głosowań w istotnych dla Polski sprawach.

Od wielu lat obserwujemy wyjątkową aktywność rosyjskich służb i ingerencję w procesy demokratyczne w państwach zachodu. W Stanach Zjednoczonych Rosjanie wspierali zakulisowo kampanię Donalda Trumpa, we Francji jawnie współfinansowali i wspierali Front Narodowy, mają swoich faworytów we Włoszech, na Węgrzech a także w innych krajach. Zakulisowo i w mediach społecznościowych prowadzona jest permanentna wojna hybrydowa z demokratycznymi wartościami, ideą zjednoczonej Europy i liberalną demokracją. Dlaczego świat zachodu, świat liberalnej demokracji nie reaguje adekwatnie do zagrożenia? Co można zrobić aby podatnym na taką propagandę społeczeństwom zaaplikować odpowiednią szczepionkę?

Zachodnie społeczeństwa zawsze były podatne na działanie radzieckich, a później rosyjskich służb. Przypomnę chociażby ogromne manifestacje w szczytowym okresie zimnej wojny, w latach 80 przeciwko instalacji amerykańskich rakiet Pershing. Nietrudno odgadnąć, gdzie wówczas znajdował się „reżyser” tych wydarzeń. I także dziś obserwujemy szerokie, nawet rosnące zaangażowanie Kremla w procesy demokratyczne w krajach Zachodu. Ułatwia to z pewnością technologiczna możliwość inwigilacji w sieci. Myślę, że obywatele tych państw łagodnie podchodzą do rosyjskiej polityki, ponieważ nie zaznały ze strony Moskwy żadnej krzywdy w swojej dotychczasowej historii. Nie wiem, czy jest możliwa szczepionka, jak Pan to nazywa, przeciw rosyjskiej propagandzie. Na pewno możemy i musimy przestrzegać przed zagrożeniem ze Wschodu. I to robimy, na przykład w kwestii gazociągu NordStream 2, stanowiącego gigantyczne niebezpieczeństwo dla całej Unii Europejskiej. W ramach NATO zabiegamy o stałą obecność jednostek amerykańskich w Polsce. Każdy kraj członkowski musi sam sobie odpowiedzieć jaką politykę względem Rosji zamierza prowadzić. Niemniej w naszym żywotnym interesie leży strategia powstrzymywania agresywnej ekspansji Kremla, gospodarczej, ale przede wszystkim wywiadowczej.

Dziękuję za rozmowę.

Reklama



Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Likwidacja sklepu, wyprzedaż

Likwidacja sklepu, wyprzedaż towaru. Sklep firmowy Zacisze Pułtusk zaprasza na wyprzedaż towaru w związku z likwidacją filii w Pułtusku. Farby,..


Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez pultusk24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

AGA PRESS AGENCJA WYDAWNICZO-REKLAMOWA WYDAWNICTWO ALEKSANDER z siedzibą w Pułtusk 06-100, Kotlarska 8

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"