:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Pułtuski Notatnik Kulturalny, Bernardyńskie kapliczki - zdjęcie, fotografia
Portal pultusk24.pl 02/09/2018 09:00

Z cyklu „Kapliczki i krzyże północnego Mazowsza”

W artykule „Siostry Szarytki w Pułtusku”, zamieszczonym w Pułtuskiej Gazecie Powiatowej z dnia 29.03.2016r. Nr 13 (867) „przemyciłem” zdanie dotyczące ewakuacji szpitala z Pułtuska, na niemiecki rozkaz, w 1944r.: „We wrześniu, październiku i listopadzie 1944 r. pięcioma transportami Siostry, wraz z chorymi, zostały ewakuowane do klasztoru Ojców Bernardynów w Strzegocinie”. Otóż pora uściślić te daty: transporty odbyły się: 7 i 15 września, 8 października, oraz 5 i 13 listopada. Już sama nazwa miejscowości Strzegocin powoduje skojarzenia sakralno-historyczne. W samym Strzegocinie i jego okolicach znajdują się kapliczki warte przybliżenia ich Czytelnikowi.

Zacznijmy od początku, od etymologii samej nazwy Strzegocin. Skojarzenia są prawie oczywiste (z tą oczywistością to bym raczej nie przesadzał) umocowane w demonologii polskiej. Młodsze pokolenie Czytelników, wychowane na duchach, zjawach, dziwnych stworach rodem z gier komputerowych i powieści fantastycznych powstałych na gruncie kultury anglosaskiej, Dalekiego Wschodu, Państwa Środka (King Kong, Sleder, Zombie, Venon) może nie dostrzegać naszych rodzimych „straszydeł”. Chociaż polscy autorzy literatury fantastycznej (Andrzej Sapkowski, Jacek Komuda, Jacek Piekarz i inni) starają się przybliżyć sylwetki polskich diabłów, topielic, rusałek i strzyg. Tak Strzyg! Właśnie od „półdemona nocnego, w postaci człowieka zmarłego, wstającego z grobu i napadającego na żyjących ludzi dla rozszarpania ich, pozbawienia życia i wyssania krwi” (wg Barbary i Adama Podgórskich) wywodzić się może nazwa naszej miejscowości. Do takiej etymologii nazwy Strzegocin skłania się również Stanisław Tyc w swoim artykule „Strzyga w Strzegocinie” . Na terenie Polski istnieje cały szereg nazw odosobowych, dzierżawnych wywodzących się z demonologii polskiej np. Diabla Góra, Diabli Kąt, Diable Kopyto, Strzygi, Strzygacice i miejscowość w gminie Pokrzywnica – Strzyże; istnieje jeszcze jedna miejscowość w Polsce o nazwie Strzegocin – w powiecie kutnowskim. Oczywiście są i inne teorie pochodzenia nazwy Strzegocin (np. Alfreda Borkowskiego sugerującego, że była to miejscowość, w której rezydował smok). Z kolei Karol Leopold Zierhoffer w „Nazwy miejscowości północnego Mazowsza” uważa, że nazwa miejscowości jest nazwą dzierżawną od imienia Strzegota, będącego formą zdrobniałą od Strzeżymir lub Strzeżysław. A może prawda jest zupełnie inna? Jaką wersję etymologii nazwy Strzegocina przyjąć za bardziej wiarygodną – pozostawiam to Czytelnikowi. Po uporaniu się z pochodzeniem nazwy interesującej nas miejscowości przejdźmy do meritum.

W dokumentach pisanych z XV i XVI wieku nazwa Strzegocina brzmi: Strzegoszyn lub Strzegocino. Pierwszy raz nazwa Strzegocin pojawia się w „Księdze ziemskiej zakroczymskiej pierwszej” obejmującej lata 1423-1427 pod rokiem 1424, gdzie wymieniany jest Jan ze Strzegocina (prawdopodobnie Jan Jałumużny). Po Janie Strzegocin przypadł w udziale synowi - Pawłowi, staroście łomżyńskim, chorążym łomżyńskim, ciechanowskim, kasztelanowi zakroczymskiemu. Po nim wieś odziedziczył Stanisław Ławski - chorąży warszawski, kasztelan wiski, wojewoda mazowiecki. Po śmierci jego i dzieci (Jana, Doroty, Zofii, Anny i Katarzyny) Strzegocin przechodzi w ręce Franciszka Jan Bieliński a następnie Jana i Brygidy Wesslów. Kolejnymi właścicielami staje się rodzina Wołłowiczów. I tu się zatrzymamy, jeżeli chodzi o historię samego Strzegocina.

„Fundamenty” kościoła i klasztoru w Strzegocinie, nie umieszczone są w rzeczonej miejscowości, a w Gąsiorowie - wsi położonej na wschód względem istniejącego do dzisiaj obiektu sakralnego. W XIV wieku istniała właśnie parafia Gąsiorowo, którą erygował w 1385r. biskup Ścibor z Radzymina (1320 - 02.1390) wydzielając ją z parafii Winnica. I tu drobna dygresja. Ciekawostką jest, że również tenże biskup określił granice parafii w Dzierżeninie i uposażenie tamtejszego kościoła parafialnego. Dekret wydany w Płocku dnia 09.09.1389r. roku definiuje przynależność do parafii następujących wsi: Dzierżenin, Karniewek, Błędostowo, Łosewo, Pogorzelec, Strzyże, Zatory, Drwały, Gzowo, Ciepielin, Wielęcin, Pobyłkowo, Wierzbica. Duszpasterz parafii oraz mieszkańcy Dzierżenina mieli utrzymanie z łąk oraz swobodny dostęp do dwóch jezior, a także prawo do połowu ryb w rzece Narew. Rządca kościoła i mieszkańcy wsi Dzierżenin mogli korzystać także z pól i lasów w granicach wsi Dzierżenin.

Wracając do tematu i zamykając sprawę kościoła pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela w Gąsiorowie… Wizytacja w 1609r. zastaje kościół w ruinie. Obecny drewniany kościół w Gąsiorowie zbudował i konsekrował w 1792r. biskup płocki Krzysztof Hilary Szembek (1722 - 05.09.1792) – (ten sam, który w 1788r. przekazał na rzecz Szarytek z Pułtuska folwark w Kacicach) z ołtarzem głównym św. Jana Chrzciciela. W 1945 r. kościół został uszkodzony, a w 1950r. restaurowany. Obecnie jest kościołem filialnym parafii Strzegocin.

Jak to się stało, ze kościół parafialny stał się kościołem filialnym? Należy powrócić do roku 1672. Właściciel dóbr strzegocińskich, miecznik koronny Franciszek Bieliński (zmarł w maju 1685r.), herbu Junosza, wojewoda malborski – 1681-1685 (rotmistrz rajtarów królewskich, pułkownik gwardii królewskiej od 1661r. podczaszy płocki – 1659r., podkomorzy płocki – 1661r., miecznik koronny – 1667r., ekonom malborski -1667r., marszałek Głównego Trybunału Koronnego -1679r., w 1674r. sprawował godność marszałka poselskiego w czasie sejmu konwokacyjnego, starosta: rypiński, mławski, osiecki, malborski, kiszporski), pobudował w Strzegocinie drewnianą kaplicę, do której to sprowadził w 1674r. cudowny obraz Matki Boskiej z kaplicy w Sokołowie (Parcele i Sokołowo Włościańskie w gminie Obryte). Obraz ten zasłynął podczas potopu szwedzkiego cudownymi właściwościami. Matka Boska płakała! W dziele budowy kościoła, ojcu pomagał syn - Kazimierz Ludwik Bieliński (zm. 24.03. 1713r.) - marszałek wielki koronny w latach 1702-1713, marszałek nadworny koronny w 1702r., podkomorzy nadworny koronny w latach 1688-1792, marszałek sejmu, dyplomata, starosta mławski, czerski, garwoliński, osiecki i makowski a prywatnie - kochanek córki króla Augusta II Mocnego – Marianny. Celebrantem uroczystości przeniesienia obrazu do parafii Gąsiorowo i nowo pobudowanego kościółka był ówczesny sufragan diecezji płockiej ks. bp Bonawentura Madaliński (1620 – 11.11.1691) – sekretarz Karola Ferdynanda Wazy i króla Jana Kazimierza.

W 1682r. proboszczem parafii w Gąsiorowie był ksiądz Stanisław Gnatowski. Ksiądz Gnatowski wstąpił do zakonu jezuitów w Pułtusku i niewątpliwie przyczynił się do sprowadzenia do Strzegocina jezuitę Baltazara Jaworskiego wraz z dwoma socjuszami. Tylko dwa lata byli jezuici w Strzegocinie; kolejnymi rezydentami – do roku 1690 – byli dominikanie. Wtedy na prośbę Kazimierza Bielińskiego, w 1693r., na stałe zagościli w Strzegocinie bernardyni, należący do prowincji wielkopolskiej, pod kierownictwem pierwszego przeora – Bernarda z Bydgoszczy, formalny zapis pochodzi z dnia 16.08.1694r. W 1740r. bernardyni, wraz z przełożonym Mikołajem Łaguną wprowadzili się dom nowego klasztoru ufundowanego przez Brygidę i Jana Wesslów – właścicieli Strzegocina. Jednocześnie zaczęto budowę murowanego kościoła, którą ukończono w 1776r.

30.03.1771r., w Wielki Piątek (niektóre źródła podają, że w Wielki Czwartek), kościółek drewniany wraz z cudownym obrazem Matki Boskiej spłonął, ale właściwie, kościół murowany mógł przyjąć już wiernych w swoje podwoje.

Do tej pory istnieją dwie kapliczki, najstarsze wg moich mojej wiedzy uzyskanej podczas podróży po wsiach i wioskach, w powiecie pułtuskim. Są to kapliczki murowane z cegły. Na górze każdej z nich znajdują się cztery wnęki – po jednej z każdej „strony świata”. Nie są zwieńczone – jak to z reguły bywa – metalowym krzyżem, ale chorągiewkami z blachy, na których widnieje data 1772. Jest to data ukończenia budowy pobliskiego kościoła i klasztoru bernardynów (wg innych źródeł rzeczoną budowę zakończono cztery lata później, w 1776 r.). Fakt ten może wskazywać, że są to kapliczki wotywne. Jedna kapliczka jest usytuowana na terenie posesji nr 33 w Strzegocinie (Zdj.1.) – ma swojego gospodarza. Druga, zaniedbana, przysypana węglem, znajduje się na posesji prywatnej, będącej jednocześnie stacją benzynową i składem węgla – właściwie nikt się nią nie interesował aż do września 2016r. (Zdj.2.). Teraz dzięki staraniom pomysłodawcy i koordynatora prac związanych z remontem kapliczki Pani Jadwigi Olszewskiej – radnej Rady Gminy Świercze proboszcz parafii Strzegocin, ks. Andrzej Zych dokonał poświęcenia odrestaurowanego obiektu sakralnego. Kapliczka uzyskała swoja świetność (Zdj,3.). Za zgodą Państwa Wandy i Dariusza Szwejkowskich, właścicieli działki handlowo-usługowej, fragment terenu na którym usytuowana jest kapliczka. został odgrodzony i udostępniony od strony działki stanowiącej własność Gminy Świercze, na której prowadzony jest gabinet rehabilitacji. Kapliczka ta ma we wnękach krzyże drewniane - czy takie było przeznaczenie pierwotne tych wnęk? Może kapliczki były usytuowane była przy drogach wyjazdowych ze Strzegocina, a krzyże wnękowe wskazywały cztery strony świata? Kto wie?!

Według relacji proboszcza tutejszej parafii ks. Andrzeja Zycha, istnieją wśród pól i łąk strzegocińskich ruiny jeszcze dwóch takich kapliczek. Można więc wysnuć tezę, że mogły to być kapliczki graniczne, wytyczające nadawane zakonowi bernardynów grunty przylegające do ich konwentu. Czy ruiny tych kapliczek pochodzą z tego samego okresu co dwie pozostałe? Wymaga to badań archeologicznych.

Kapliczki te wg mnie, powinny znaleźć się w Rejestrze Zabytków województwa mazowieckiego. Mają prawie 250 lat i ząb czasu je nadwerężył. Wymagają remontu i opieki, bo warto zrobić wszystko aby nie zniknęły z naszego krajobrazu.

Leszek Malinowski

    

 

 

Reklama



Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Wynajmę lokal o pow. 150 m2 na

WYNAJMĘ LOKAL O POW. 150 m2 NA USŁUGI W CENTRUM PUŁTUSKA.


Likwidacja sklepu, wyprzedaż

Likwidacja sklepu, wyprzedaż towaru. Sklep firmowy Zacisze Pułtusk zaprasza na wyprzedaż towaru w związku z likwidacją filii w Pułtusku. Farby,..


Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez pultusk24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

AGA PRESS AGENCJA WYDAWNICZO-REKLAMOWA WYDAWNICTWO ALEKSANDER z siedzibą w Pułtusk 06-100, Kotlarska 8

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"